W DOMU I W PODRÓŻY.
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
statystyka
Kategorie: Wszystkie | Dom i ogród | Genealogia | Piotrek | Praca | Wycieczki
RSS
sobota, 27 maja 2017
Ateńskich starożytności ciąg dalszy

Opis Aten rozpoczęłam od Akropolu, jako że jest to miejsce absolutnie najważniejsze. Ale w centrum Aten jest podobnie jak w Rzymie, gdzie nie spojrzysz, tam ruiny :-) Tym pozostałym również należy się notka, więc się za nią zabieram. Część z tych obiektów oglądałam z daleka lub tylko z okien autokaru, ale niektóre udało się odwiedzić. Zacznę od tych pierwszych.

Szłam jedną z głównych ulic w stronę Akropolu, widocznego już za następnym skrzyżowaniem:

Ateny, widok na Akropol

Po drodze mijałam okazały Łuk Hadriana, 18-metrową dwupoziomową budowlę, powstałą w 132 roku:

Ateny, Łuk Hadriana 1

Ateny, Łuk Hadriana

W pobliżu Łuku znajduje się tak zwany Olimpejon czyli świątynia Zeusa, którą ukończono w tym samym czasie. Jej budowa rozpoczęła się jednak o wiele wcześniej, bo już w drugiej połowie VI wieku p.n.e., za czasów Pizystrata. Później, już za rządów cesarza Hadriana, wzniesiono ją według nieco zmodyfikowanego planu. Otaczały ją 104 marmurowe kolumny, a w środku znajdowały się dwa posągi: Zeusa i Hadriana. Do naszych czasów zachowało się jedynie 15 kolumn, pozostałe leżą przewrócone na ziemi, zaś oba posągi zaginęły.

Olimpejon widziałam z dwóch miejsc. Najpierw z góry, z Akropolu, a potem podczas przejścia z Plaki na parking:

Ateny, Olimpejon - świątynia Zeusa 1

Ateny, Olimpejon - świątynia Zeusa 2

Przejeżdżaliśmy także obok słynnego Stadionu Panateńskiego, ale nie udało mi się wtedy zrobić zdjęć, mam więc tylko takie, na którym stadion (ledwie) widać z Akropolu.

Zbudowany został w latach 330 - 329 p.n.e. na wielkie igrzyska Panateńskie. Później, ok. roku 140 n.e. został przebudowany przez Herodesa Atticusa do formy, którą odnaleziono podczas wykopalisk w 1870 roku. Jego wymiary to 204,7 metrów długości i 33,35 metrów szerokości, a pomieścić mógł do 80 000 widzów. Zrekonstruowano go na Letnie Igrzyska Olimpijskie 1896 i służy ateńczykom do dziś:

Ateny, Stadion Panateński

Z Akropolu można podziwiać właściwie całe Ateny, więc oczywiście zrobiłam kilka panoramek w różnych kierunkach:

Ateny widziane z Akropolu 2

Ateny widziane z Akropolu 3

Ateny widziane z Akropolu 4

Ateny widziane z Akropolu 1

Na dwóch ostatnich zdjęciach częściowo widać fragmenty budowli, a wśród nich bizantyjski kościół Świętych Apostołów oraz świątynię Hefajstosa. Cały ten obszar to dawna Agora, zwana Grecką, w odróżnieniu od położonej w sąsiedztwie Agory Rzymskiej. Grecka jest zarówno starsza, jak i większa. Spędziłam tam sporo czasu, zatem i na blogu poświęcę jej więcej miejsca. 

Jej historia zaczęła się około roku 600 p.n.e. Usytuowano tu świątynie, biblioteki i budynki użytku publicznego, działały najważniejsze państwowe urzędy, kupcy oferowali swe towary, odbywały się uroczystości publiczne. Charakterystycznymi budowlami były "stoa", czyli zadaszone kolumnady, które chroniły przed deszczem lub słońcem. Najważniejsza z nich, Stoa Attalosa, została wybudowana w II w. p.n.e. przez króla Pergamonu. W zrekonstruowanym budynku mieści się dziś Muzeum Agory:

Ateny, Muzeum Agory 1

Ateny, Muzeum Agory 2

Ateny, Muzeum Agory 3

Ateny, Muzeum Agory 4

Na dwóch ostatnich zdjęciach prezentowane są skorupki z imionami (ostracyzm).

Charakterystyczną i często fotografowaną budowlą Agory jest Hefajstejon - dorycka świątynia Hefajstosa z V w. p.n.e., a w V wieku n.e. zamieniona na kościół św. Jerzego, który funkcjonował do czasów tureckich. Dziś jest to już wyłącznie pomnik starożytnej sztuki. Jest to jeden z najlepiej zachowanych zabytków starożytnej Grecji:

Ateny, świątynia Hefajstosa 5

Ateny, świątynia Hefajstosa 1

Ateny, świątynia Hefajstosa 2

Ateny, świątynia Hefajstosa 3

Ateny, świątynia Hefajstosa 4

I jeszcze kilka spojrzeń na starożytności Greckiej Agory w Atenach (na 4 zdjęciu z widokiem na Akropol):

Ateny, Agora grecka 1

Ateny, Agora grecka 2

Ateny, Agora grecka 3

Ateny, Agora grecka 4

Ateny, Agora grecka 5

Ateny, Agora grecka 6

Odwiedziłam tam jeszcze kościółek Świętych Apostołów, ale o nim napiszę w kolejnej notce, a teraz pozostanę w epoce starożytnej. Kolejnym miejscem, do którego dotarłam chwilę później, jest tak zwana Agora Rzymska, czyli ateńskie Forum Romanum. Położone jest przy północnym stoku Akropolu, około 150 m na wschód od Agory Greckiej. Zostało oddane do użytku za panowania cesarza Augusta ok. 10 roku p.n.e. Obecnie odsłonięta jest tylko część dawnego forum, jego północna pierzeja jest bowiem zabudowana. Forum miało postać prostokątnego placu otoczonego portykami, w których znajdowały się sklepy. Na teren rynku wchodziło się poprzez dwie monumentalne bramy:

Ateny, Agora Rzymska 1

Ateny, Agora Rzymska 2

Do forum przylegają dwie ciekawe budowle wzniesione w czasach rzymskich: Wieża Wiatrów oraz biblioteka ufundowana w II wieku n.e. przez cesarza Hadriana. Wieża Wiatrów to ośmiokątna marmurowa konstrukcja, zbudowana na przełomie II i I w. p.n.e., która służyła jako zegar miejski (horologion) oraz wiatrowskaz. Każda spośród jej ścian jest przypisana do boga jednego z wiatrów. Na ścianach ulokowano 8 zegarów słonecznych, a wewnątrz była klepsydra wodna, napędzana wodą z Akropolu:

Ateny, Agora Rzymska 3

Ateny, Biblioteka Hadriana

I to już koniec starożytności greckich, w następnej odsłonie Ateny bizantyjskie i współczesne.

poniedziałek, 22 maja 2017
Ateny, nareszcie!

 

Kolejna wymarzona stolica zdobyta!

Zaczynamy oczywiście od najważniejszego miejsca - Akropolu. Mianem "akropolis" określano niegdyś miasto lub jego część położoną na wzgórzu (gr. akros = najwyższy, polis = miasto). Spróbujmy uruchomić odrobinę wyobraźni i cofnąć się ponad 2000 lat do czasów, gdy to miejsce wyglądało tak:

Ateny, stara rycina przedstawiająca Akropol

Ateński Akropol to wzgórze wznoszące się na ok. 90 metrów ponad okolicę. Ze względu na walory obronne, było zasiedlone od czasów prehistorycznych. Najstarsze zachowane ślady fortyfikacji pochodzą z X wieku p.n.e., z okresu mykeńskiego. Pierwotnie znajdowały się tu mury obronne i cytadela. W okresie archaicznym, za czasów Solona (VI w.pn.e.) na ateńskim akropolu powstała poświęcona Atenie świątynia Hekatompedon.

W kolejnych latach na wzgórzu powstały następne budowle kultowe, ale w II wojnie perskiej Akropol został zdobyty i zniszczony przez wojska króla Kserksesa. Po 449 p.n.e. rozpoczęła się odbudowa Akropolu według planu Peryklesa. Pod kierunkiem Fidiasza powstał jeden z najważniejszych kompleksów architektury greckiej, rozbudowany potem jeszcze przez Rzymian, którego pozostałości możemy dziś oglądać.

Na teren Akropolu można wejść między innymi obok teatru Dionizosa i Odeonu Heroda Attyka. Zrobiliśmy sobie tu kilka zdjęć, ale ostatecznie weszliśmy wejściem głównym, przy którym kłębiły się tłumy turystów:

Ateny, okolice teatru Dionizosa i Odeonu Heroda Attyka 1

Ateny, okolice teatru Dionizosa i Odeonu Heroda Attyka 2

Ateny, okolice teatru Dionizosa i Odeonu Heroda Attyka 3

Ateny, okolice teatru Dionizosa i Odeonu Heroda Attyka 4

Ateny, Akropol, wejście główne

Po kupieniu biletów zaczęliśmy podchodzić w kierunku szczytu ateńskiego wzgórza. Po drodze jeszcze raz podziwialiśmy doskonale stąd widoczny Odeon Heroda Attyka:

Ateny, Odeon Heroda Attyka 1

Ateny, Odeon Heroda Attyka 2

Można było również dostrzec odrestaurowaną świątynię Ateny. Pierwotnie świątynię tę poświęcono Atenie Nike, czyli Atenie Zwycięskiej. Z czasem posąg znajdujący się w przybytku zaczęto nazywać Nike Apteros, czyli Nike Bezskrzydłą, by odróżnić go od innych posągów Nike, stojących na Akropolu. Według legendy Ateńczycy oderwali bogini skrzydła, aby pozostała na zawsze w mieście:

Ateny, świątynia Ateny Nike Apteros

Za sobą, na sąsiednim wzgórzu widzieliśmy pomnik Filopapusa, rzymskiego senatora i konsula, natomiast  po lewej stronie - wzgórze Aresa, miejsce obrad Areopagu:

Ateny, pomnik Filopapusa

Ateny, wzgórze Aresa (Areopag) 1

Ateny, wzgórze Aresa (Areopag) 2

Ateny, wzgórze Aresa (Areopag) 3

Wreszcie wspięliśmy się na monumentalne schody, dobudowane już w czasach rzymskich, by po chwili przekroczyć słynne Propyleje:

Ateny, Propyleje 1

Ateny, Propyleje 2

Ateny, Propyleje 3

Ateny, Propyleje 4

Ateny, Propyleje 5

Ateny, Propyleje 6

Jednym z z centralnie położonych i najważniejszych budynków Akropolu jest Partenon. Nazwa nawiązuje do Ateny Partenos (Ateny Dziewicy), której świątynia była poświęcona. Uważany jest za najdoskonalszy przykład porządku doryckiego. Kolumnada zewnętrzna (perystyl), złożona z 46 kolumn, otaczała budowlę wewnętrzną zwaną cellą, w której znajdował się olbrzymi posąg bogini, wykonany ze złota i kości słoniowej. 

W V w n.e. Partenon zamieniono na kościół chrześcijański, usuwając niektóre rzeźby, w tym olbrzymi posąg Ateny dłuta Fidiasza. W XV wieku Turcy utworzyli tu meczet. W czasie oblężenia Aten przez Wenecjan (1687) eksplozja prochu wewnątrz budynku spowodowała ogromne zniszczenia. Na początku XIX wieku większość pozostałych rzeźb została wywieziona, trafiły one do British Museum, Luwru i Kopenhagi. Aktualnie Partenon jest poddawany zabiegom konserwatorskim, aby chronić to, co jeszcze pozostało.

Partenon, nawet okaleczony, pozbawiony większości elementów wyposażenia i otoczony rusztowaniami, nadal budzi podziw:

Ateny, Partenon 1

Ateny, Partenon 2

Ateny, Partenon 3

Ateny, Partenon 4

Ateny, Partenon 5

Ateny, Partenon 6

Ateny, Partenon 7

Kolejnym dobrze zachowanym i ciekawym budynkiem jest Erechtejon. Świątynię wzniesiono na cześć Erechteusza, jednego z pierwszych władców ateńskich. Jest szczytowym osiągnięciem architektury jońskiej w Attyce. Cała świątynia złożona jest z trzech połączonych ze sobą brył. Zadaszenie mniejszego, południowego portyku (Ganek Kor) oparto na sześciu kariatydach. Portyki przykryto stropem ozdobionym kasetonami:

Ateny, Erechtejon 1

Ateny, Erechtejon 2

Ateny, Erechtejon 3

Ateny, Erechtejon 4

Ateny, Erechtejon 5

Ateny, Erechtejon 6

Ateny, Erechtejon 7

Ateny, Erechtejon 8

Ateny, Erechtejon 9

Na zakończenie jeszcze zdjęcie w grupie koleżanek, na Akropolu, z Atenami w tle:

Akropol i my

piątek, 19 maja 2017
Pętla Argolidzka, część trzecia

Dziś następny (i wcale nie ostatni) odcinek z cyklu "Grecja w ruinie" :-)

Z Nafplio ruszyliśmy w stronę Epidauros. W czasach starożytnych znajdowało się tu najsłynniejsze sanktuarium Asklepiosa, do którego wędrowały rzesze pielgrzymów, licząc na wyleczenie ze swoich chorób. Heros ten, w Rzymie znany jako Eskulap, był synem Apollina i nimfy Koronis. Wychowywał się u centaura Chirona, gdzie poznał tajniki sztuki lekarskiej. Potem poświęcił się uzdrawianiu i leczeniu, a wąż stał się jego symbolem.

Wedlug legendy Rzymianie właśnie z Epidauros sprowadzili węża, który im wskazał miejsce na zbudowanie świątyni boga Asklepiosa na wyspie Isola Tiberina, o której pisałam TUTAJ

Sanktuarium funkcjonowało od VI w. p.n.e., a szczyt sławy i znaczenia osiągnęło w IV i III w. p.n.e. Okręg kultowy, tzw. Asklepiejon, zajmował znaczny obszar. Jego centrum stanowiła dorycka świątynia, poświęcona Asklepiosowi, z posągiem boga wykonanym ze złota i kości słoniowej. Teren Asklepiejonu zajmowały także domy dla pacjentów, łaźnie czy gimnazjon - miejsce ćwiczeń fizycznych. Niestety obecnie po świątyni i otaczających ją budynkach pozostało bardzo niewiele. Część eksponatów, znalezionych na terenie Epidauros, można oglądać w miejscowym muzeum:

Muzeum w Epidauros 1

Muzeum w Epidauros 2

Muzeum w Epidauros 3

Muzeum w Epidauros 4

Dzisiejszą sławę Epidauros zawdzięcza głównie teatrowi, wybudowanemu u schyłku IV w. p.n.e., podczas generalnej rozbudowy i modernizacji całego sanktuarium. To największy z zachowanych teatrów antycznych. Co cztery lata organizowano tu wielkie święta na cześć Asklepiosa, w czasie których w teatrze wystawiano dramaty. Ale teatr służył też na co dzień. Starożytni grecy widzieli w muzyce rodzaj terapii. 

Widownia amfiteatru posiada 55 rzędów siedzeń, podzielonych szerszym korytarzem na dwie części. Obszar dolny (oryginalny z IV w. p.n.e.) tworzy 12 klinów, które rozdzielają 34 rzędy widowni. 21 rzędów górnej strefy, dobudowanej w czasach rzymskich, podzielonych jest na 22 kliny. Cała widownia mogła pomieścić ponad 14.000 widzów. Teatr w Epidauros posiada niesamowitą akustykę, ze wszystkich miejsc amfiteatru, nawet z najwyższych rzędów, znakomicie słychać cichą rozmowę, a nawet szepty ze sceny i orchestry:

Teatr w Epidauros 1

Teatr w Epidauros 2

Teatr w Epidauros 3

Teatr w Epidauros 5

Teatr w Epidauros 4

Kolejnym naszym przystankiem był starożytny Korynt. Według mitologii, miasto zostało założone przez Aletesa, potomka Heraklesa. Badania archeologiczne dowodzą, że fortyfikacje istniały tu już w czasach mykeńskich. Dziś najczęściej fotografowane, bo też i najbardziej malownicze, są pozostałości doryckiej świątyni Apollina:

Korynt, ruiny świątyni Apollina

Korynt, ruiny świątyni Apollina 1

Korynt, ruiny świątyni Apollina 2

Korynt, ruiny świątyni Apollina 3

W VII wieku p.n.e. nastąpił pierwszy rozkwit państwa korynckiego. Na wysokiej górze ponad miastem, wzniesiono ufortyfikowaną twierdzę – Akrokorynt. Wzgórze już od czasów prehistorycznych było wykorzystywane jako naturalna twierdza. Do czasów obecnych zachowały się mury obronne długości około dwóch kilometrów oraz ruiny dawnych budynków. Na najwyższym wierzchołku wzgórza w starożytności znajdowała się słynna świątynia Afrodyty z jej pięknymi kapłankami (córami Koryntu). 

Widok Akrokoryntu ze stanowiska archeologicznego na dole:

Akrokorynt 1

Akrokorynt 2

Korynt został zdobyty i praktycznie całkowicie zniszczony przez Rzymian. W 44 roku p.n.e. Juliusz Cezar polecił odbudować i ponownie zasiedlić miasto, do którego oprócz potomków dawnych mieszkańców, przybyli także licznie Żydzi. W 50 roku naszej ery, miasto odwiedził apostoł Paweł. Spędził tu półtora roku i w ciągu tego czasu stworzył dość prężną gminę chrześcijańską. Zachowała się tam również, częściowo rekonstruowana białym marmurem, Rostra albo Bema - trybuna, z której przemawiał do Koryntian, a także zbudowanej na jej ruinach fundamenty wczesnochrześcijańskiej świątyni:

Korynt, Bema św. Pawła

Korynt, fundamenty kościoła nad Bemą św. Pawła

Na przełomie IV-VI wieku miasto wielokrotnie było nawiedzone i niszczone przez liczne trzęsienia ziemi. W kolejnych wiekach zaś Korynt stał się celem najazdów Normanów, Florentczyków i Wenecjan. 

Z tego niegdyś potężnego miasta do czasów obecnych przetrwały m in. amfiteatralny odeon, rzymska agora i brukowana droga do portu Lechaion, wzdłuż której zachowały się fragmenty wspaniałych rzymskich budowli:

Korynt, odeon

Korynt Starożytny, widok ogólny 1

Korynt Starożytny, widok ogólny 2

Korynt Starożytny, widok ogólny 3

Korynt, droga do portu Lechaion 1

Korynt, droga do portu Lechaion 2

Korynt, droga do portu Lechaion 3

Ciekawym zabytkiem jest też fontanna Pirene - wykuty w litej skale budynek świętego źródła, stanowiącego niegdyś cel pielgrzymek chorych:

Korynt, fontanna Pirene 1

Korynt, fontanna Pirene 2

Korynt, fontanna Pirene 3

Korynt, fontanna Pirene 4

Na zakończenie jeszcze zdjęcia z pędzącego autobusu - widoki z drogi do Koryntu nad Zatoką Sarońską:

Nad Zatoką Sarońską, droga do Koryntu 1

Nad Zatoką Sarońską, droga do Koryntu 2

Nad Zatoką Sarońską, droga do Koryntu 3

Nad Zatoką Sarońską, droga do Koryntu 4

czwartek, 18 maja 2017
Pętla Argolidzka, część druga

Kiedyś myślałam, że największym dla mnie szczęściem byłoby usiąść wśród starożytnych ruin na tle błękitnego nieba. To marzenie już kilkakrotnie się spełniło, mam wiele zdjęć, na których rozanielonym wzrokiem spoglądam na rozmaite szczątki starożytnych budowli. Rzeczywiście, obcowanie z historią, możliwie najdawniejszą, daje mi dużo radości. Kiedy uświadamiam sobie, że te kamienie są świadkami obecności ludzi, którzy przeżywali swoje smutki i radości tak samo, jak my dzisiaj, a było to przed tysiącami lat, chylę przed nimi czoło. A do starożytnej Grecji wraz z jej mitologią sentyment mam szczególny. I, wciąż nienasycona, strzelam fotki, by zapisać to, co w istocie nieuchwytne... 

Ale Grecja to nie tylko starożytność, to - może nawet jeszcze bardziej - kraj bizantyjskich cerkwi i klasztorów, nadmorskich tawern czy wąskich uliczek z domami obrośniętymi bugenwillą w różnych odcieniach czerwieni. I za to kocham ją najbardziej.

Taką właśnie Grecję odwiedziliśmy we wtorek. W drodze z Myken do Epidauros zajechaliśmy do Nafplio. W starożytności był to jeden z ważniejszych portów regionu Argolidy. Według mitologii miasto zostało założone przez Naupliosa, syna Posejdona i danaidy Amymony. Podobno tutaj przybił statek Menelaosa, który przywiózł Piękną Helenę po wojnie trojańskiej. 

Przez wiele stuleci Nafplio rozwijało się, aż do VIII w. p.n.e., kiedy dostało się pod panowanie królestwa Argos. W kolejnych wiekach miasto przechodziło z rąk do rąk, trafiało kolejno pod władzę Bizancjum, krzyżowców, Turków czy Wenecji. Jeszcze później stało się areną walk o wolność, a po uzyskaniu przez Grecję niepodległości w 1830 roku zostało jej pierwszą stolicą. 

Zatrzymujemy się na parkingu w pobliżu portu:

Nafplio, port i marina

Niezwykle malowniczo prezentuje się stąd najmniejsza z trzech weneckich twierdz - Boúrtzi, położona na wysepce na wodach zatoki. Wznosi się na niej zameczek, którego mury schodzą do samej wody, a góruje nad nim wieloboczna wieża:

Nafplio, twierdza Boúrtzi

Na szczególną uwagę zasługują górujące nad miastem fragmenty twierdzy Palamidi, otoczone długimi murami obronnymi. W ich obrębie mieszczą się trzy osobne zamki, wybudowane przez Wenecjan w latach 1711-14:

Nafplio, twierdza Palamidi 1

Nafplio, twierdza Palamidi 2

Nafplio, twierdza Palamidi 3

Na zachód od Palamídi widać kolejną twierdzę. Część murów poligonalnych to pozostałość po Akronafplii z przed 2300 lat. Na świętym wzgórzu wzniesiono wtedy świątynię Posejdona:

Nafplio, wzgórze i twierdza Akronafplia 1

Nafplio, wzgórze i twierdza Akronafplia 2

Z portu wędrujemy dalej do centrum miasta. Mijamy plac Trzech Admirałów (Trion Navarchon) i Stary Parlament. Tu w 1828 roku odbyło się pierwsze posiedzenie greckiego zgromadzenia narodowego, na którym ogłoszono niepodległość kraju. Nieopodal ustawiono kilka pomników greckich bohaterów narodowych, m. in. pierwszego prezydenta niepodległej Grecji, Joannisa Kapodistriasa, który zginął w wyniku zamachu w 1831 roku:

Nafplio, centrum miasta 1

Nafplio, centrum miasta 2

Nafplio, centrum miasta 3

Nafplio, centrum miasta 4

Kolejne ważne miejsce w Nafplio to Plac Syntagma - serce miasta. Otaczają go niewysokie budynki: wenecki arsenał, dziś pełniący funkcję muzeum archeologicznego, XIX-wieczne kamienice, dawny meczet - obecnie ośrodek kultury:

Nafplio, Plac Syntagma 1

Nafplio, Plac Syntagma 2

Nafplio, Plac Syntagma 3

Nafplio, Plac Syntagma 4

Z placu powędrowałyśmy wąskimi przejściami w stronę twierdzy. Nie z zamiarem wspinania się po setkach schodów na szczyt, bo na to nie było czasu, ale  by pospacerować wśród domów, położonych na zboczu góry:

Nafplio, domki na zboczu 1

Nafplio, domki na zboczu 2

Nafplio, domki na zboczu 3

Trafiłyśmy tam na maleńki kościółek świętej Zofii (Agia Sofias), zabytek bizantyjski z X wieku:

Nafplio, kościół Agia Sofias 1

Nafplio, kościół Agia Sofias 2

Nafplio, kościół Agia Sofias 3

Nafplio, kościół Agia Sofias 4

A potem już tylko spacer po uliczkach, obiadek - gyros w małej knajpce, znowu spacer, po drodze lody. I znowu spacer. A uliczki cudne:

Nafplio, uliczki Starego Miasta 1

Nafplio, uliczki Starego Miasta 2

Nafplio, uliczki Starego Miasta 3

Nafplio, uliczki Starego Miasta 4

Nafplio, uliczki Starego Miasta 5

Nafplio, uliczki Starego Miasta 6

Nafplio, uliczki Starego Miasta 7

Nafplio, uliczki Starego Miasta 8

Nafplio, uliczki Starego Miasta 9

Na zakończenie odwiedziłyśmy kościół Agios Georgios, już nie taki stary, jak Ag. Sofias, ale jednak dla nas trochę egzotyczny. Zbudowano go na początku XVI wieku, po inwazji tureckiej w 1540 roku zamieniono na meczet, za czasów wenecjan znów był kościołem, kolejny najazd Turków po raz kolejny uczynił z niego meczet, aż wreszcie w roku 1822 przeszedł w ręce greckiego kościoła ortodoksyjnego:

Nafplio, kościół Agios Georgios 1

Nafplio, kościół Agios Georgios 2

Nafplio, kościół Agios Georgios 3

Nafplio, kościół Agios Georgios 4

Na tym zakończę drugą część opisu naszej wtorkowej wycieczki. 

                                                              c.d.n.

wtorek, 16 maja 2017
Pętla Argolidzka, część pierwsza

Wtorek był najprzyjemniejszym dniem z całej wycieczki. Piękna pogoda, bezchmurne niebo, może dla innych trochę za gorąco, ale ja byłam zachwycona.  W porównaniu z trzema poprzednimi dniami mieliśmy do przebycia dużo mniejszą odległość, ledwie 360 kilometrów :-) w dodatku w małych dawkach. Jechaliśmy przez Peloponez tak zwaną Pętlą Argolidzką, zataczając koło od Kanału Korynckiego poprzez Mykeny, Nafplio, Epidauros po starożytny Korynt, a potem jeszcze 120 kilometrów do Nea Makri na nocleg. Dzień obfitował w różnorodne atrakcje, głownie moje ukochane starożytne ruiny, ale też piękne krajobrazy, nieco historii nowożytnej i typowe greckie klimaty. W tej notce opiszę pierwszą część naszej wtorkowej wycieczki.

Pierwszy przystanek na naszej trasie miał miejsce po przejechaniu z Loutraki kilkunastu kilometrów, na moście nad Kanałem Korynckim. Podam kilka najważniejszych faktów dotyczących Kanału, a jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej, polecam bardzo ciekawy i obszerny artykuł, który można przeczytać TUTAJ

Na początek parę liczb:

  • długość: 6 343 m
  • głębokość: 8 m
  • szerokość: 21 m przy dnie i 24,6 m przy powierzchni wody
  • wysokość ścian: 79 m ponad lustrem wody
  • nachylenie ścian: 71-77°
  • maksymalna wyporność wpływających statków: 10 000 ton
  • skrócenie czasu rejsu: 24 do 28 godzin przy szybkościach uzyskiwanych pod koniec XIXw.
  • liczba przepływających statków: 12 500 rocznie (głównie turystyczne)
  • czas pokonania kanału: ok. 35 min.
  • liczba mostów na kanałem: 7 (w tym 2 zwodzone) 

Kanał Koryncki łączy Morze Egejskie (Zatoka Sarońska) z Morzem Jońskim (Zatoka Koryncka). Przecina  on Przesmyk Koryncki, oddzielając tym samym półwysep Peloponez od głównej części Grecji, czyniąc go praktycznie wyspą. 

Pierwsze propozycje zbudowania kanału w tym miejscu pojawiły się juz w VI w. p.n.e. Przedsięwzięcie okazało się jednak zbyt trudne, ale za to zbudowano wtedy brukowaną drogę - pochylnię (diolkos), po której przeciagano statki na drugą stronę przesmyku. Nie był to jednak sposób tani ani prosty, więc nie cieszył się popularnością. Do kwestii zbudowania kanału powrócono po prawie 7 wiekach, za czasów Nerona. Zmarł on jednak przed ukończeniem prac i ostatecznie kanał nie powstał. Dopiero w XIX wieku udało się zrealizować ten projekt i to prawie dokladnie według planów budowniczych Nerona, chociaż pracom towarzyszyły przeróżne komplikacje. Również późniejsze, wojenne dzieje kanału były burzliwe, był on kilkakrotnie wysadzany, zasypywany i odbudowywany. Dziś nie pełni takiej funkcji, do której początkowo był przeznaczony, pływają po nim głownie statki turystyczne.

A tak wygląda kanał, widziany z góry, z jednego z mostów:

Kanał Koryncki 1

Kanał Koryncki 2

Kanał Koryncki 3

Kanał Koryncki 4

Kanał Koryncki 5

Następny punkt naszego programu to Mykeny, położone na lewo od głównego szlaku, prowadzącego z Koryntu do Argos i dalej do Nafplio.

Największy okres świetności Myken, miasta zamieszkanego przez Achajów, przypadał na lata 1600-1100 p.n.e., po tajemniczym upadku kultury minojskiej. Według mitologii założył je Perseusz, syn Zeusa i Danae. Po upadku dynastii Perseidów na Mykeńskim tronie zasiedli Atrydzi, potomkowie króla Myken - Atreusa. Burzliwe dzieje tej rodziny stały się tematem Iliady Homera i wielu dramatów Eurypidesa, Sofoklesa czy Ajschylosa. Najbardziej znanym królem Myken był Agamemnon, syn Atreusza, brat Menelaosa, mąż Klitajmnestry i ojciec Orestesa i Elektry, wódz słynnej wyprawy trojańskiej. Ostateczny upadek miasta nastąpił około 1100 roku p.n.e. kiedy to zostało praktycznie doszczętnie zniszczone przez doryckich najeźdźców.

Widok wzgórza z parkingu:

Mykeny, widok ogólny 1

Mykeny, widok ogólny 2

Mykeny, widok ogólny 3

Na wyniosłym akropolu mykeńskim widoczne są pozostałości pałacu królewskiego wraz ze świątynią i nekropolią. Wzgórze otaczał pas murów obronnych o szerokości od 5,5 do 7,5 m i wysokości sięgającej 8 metrów. Pierwsze fortyfikacje tzw. Cyklopie Mury wzniesiono prawdopodobnie koło XV wieku p.n.e.:

Mykeny, Cyklopie Mury 1

Mykeny, Cyklopie Mury 2

Mykeny, Cyklopie Mury 3

Około XIII wieku p.n.e. mury przebudowano. W tym okresie powstała słynna Lwia Brama, która stała się symbolem kultury mykeńskiej. Słynny relief przedstawia dwie lwice wspinające się na przednie łapy u stóp stojącej pośrodku kolumny. Błękitne damy, widoczne na zdjęciach, to obie babcie moich wnuków :-)

Mykeny, Lwia Brama 1

Mykeny, Lwia Brama 2

Mykeny, Lwia Brama 3

Mykeny, Lwia Brama 4

Za bramą po prawej stronie znajduje się okrąg Grobów Szybowych:

Mykeny, wokół Grobów Szybowych 1

Mykeny, wokół Grobów Szybowych 2

Mykeny, wokół Grobów Szybowych 3

Mykeny, wokół Grobów Szybowych 4

Mykeny, wokół Grobów Szybowych 5

Z grobowca odkrytego pod koniec XIX wieku wydobyto 19 szkieletów oraz bogate wyposażenie: złote maski pośmiertne, puchary, pierścienie, srebrne kubki, naczynia ze złota, miecze. Wśród złotych masek miała się znajdować również ta należąca do Agamemnona. Po badaniach stwierdzono, że groby należały do nieznanej dynastii, która rządziła w Mykenach w XVI wieku p.n.e. Sensację wzbudziły bardzo dobrze zachowane szczątki jednej z trzech pochowanych tam osób. Głowa wciąż posiadała skórę i ścięgna, tak, że można było rozpoznać rysy twarzy. Ciało prawdopodobnie musiało zostać poddane pewnemu rodzajowi mumifikacji. Budzi to skojarzenia z Egiptem. Zastanawiające są też znalezione przedmioty przywodzące na myśl te wykonywane nad Nilem – złota maska, kryształowy puchar w kształcie kaczki, klinga ozdobiona sceną polującego kota na kaczki w trzcinie przypominającej zarośla papirusu.

W obrębie fortyfikacji, na szczycie wzgórza, wybudowano pałac. Był to kompleks budynków składający się z m.in. dziedzińca, sali tronowejmegaronu, apartamentów królewskich i budynków zaplecza gospodarczego. Miejsce zostało mocno zniszczone, ale można dostrzec fundamenty i fragmenty ścian. Odkryto tu pozostałości fresków zdobiących ściany (przedstawienia figuralne scen walki oraz postaci kobiecych, możliwe że kapłanek), stiuków oraz posadzki ułożonej z kamienia gipsowego. Niestety miejsce to, dla ochrony przykryte dachem, jest niedostępne dla zwiedzających:

Mykeny, ruiny pałacu 1

Mykeny, ruiny pałacu 2

Mykeny, ruiny pałacu 3

Mykeny, ruiny pałacu 4

W pobliżu znajdują się również: cysterna i pozostałości podziemnego zbiornika na wodę:

Mykeny, zbiorniki na wodę 1

Mykeny, zbiorniki na wodę 2

Z wierzchołka mykeńskiego wzgórza roztacza się bardzo ładna panorama na okolicę. Wokół Myken poza murami obronnymi widać dolne miasto, niegdyś wspaniałe, dziś pozostały tu tylko resztki ruin:

Mykeny, widok ze wzgórza

Duże zainteresowanie wzbudza Skarbiec Atreusza, nazywany też (niesłusznie - jest zbyt stary) grobem Agamemnona, dziś pusty, bo wszystkie skarby stąd wywieziono:

Mykeny, Skarbiec Atreusza (Grób Agamemnona) 1

Mykeny, Skarbiec Atreusza (Grób Agamemnona) 2

Mykeny, Skarbiec Atreusza (Grób Agamemnona) 3

Mykeny, Skarbiec Atreusza (Grób Agamemnona) 4

Na zakończenie sesja zdjęciowa pod hasłem "Tu byłam":

W Mykenach 1

W Mykenach 2

W Mykenach 3

W Mykenach 4

W Mykenach 5

sobota, 13 maja 2017
Nie całkiem udana wycieczka do Delf

Niech się święci 1 Maja!!! Wielkie święto ludu pracującego w Grecji!!! Muzeum w Delfach przywitało nas kłódką na bramie i wszystko oglądaliśmy zza płotu :-( Jedyną pociechą był upał, który towarzyszył nam już od Termopil.

Chociaż  poznałam historię tego miejsca i doceniłam piękne górskie widoki, ale nie mogłam obejrzeć z bliska tego, na czym mi najbardziej zależało. Tak więc fotoreportaż składa się praktycznie z dwóch rodzajów zdjęć: krajobrazów pstrykanych przez okno i starożytności, robionych na silnym zoomie i w większości pod światło. Smutno mi się robi, gdy oglądam w przewodniku fotografie skąpanego w słońcu amfiteatru, świątyni Apollina, Tolosu czy Gimnazjonu. Byłam tak blisko... Ale chyba tam raczej nie pojadę, żeby to nadrobić, trudno...

Do Delf dotarliśmy piękną drogą przez góry. Pierwszy raz w życiu widziałam serpentyny, które się krzyżowały same ze sobą:

Droga do Delf 1

Droga do Delf 2

W Delfach mieściła się słynna Wyrocznia Delficka, pochodząca jeszcze z okresu mykeńskiego. Grecy uważali sanktuarium za omphalos (pępek świata). W okresie homeryckim wyrocznia stała się ośrodkiem kultu Apollina, a przepowiednie wieściła siedząca na trójnogu kapłanka Pytia, wieszczka Apollina.

Po prawej stronie drogi znajduje się Tolos, czyli zbudowana na planie koła świątynia o nieznanym przeznaczeniu. jest to chyba najczęściej fotografowany obiekt Delf. I co z tego, że wejście na ten obszar jest bezpłatne, skoro jest ogrodzone i bramę zastaliśmy zamkniętą :-(

Po budowli z IV w. p.n.e., wykonanej z białego marmuru pentelickiego, do dnia dzisiejszego pozostały trzy doryckie kolumny podtrzymujące fragment belkowania:

Delfy, Tolos widziany od strony drogi 1

Delfy, Tolos widziany od strony drogi 2

Nieco bliżej, z lewej strony można dostrzec ruiny Gimnazjonu, gdzie sportowcy trenowali przed igrzyskami pytyjskimi:

Gimnazjon w Delfach

Przechodzimy na lewą stronę jezdni, w stronę źródła kastalskiego. Starożytni dokonywali tam rytualnego obmycia wierząc, że wody tego źródła wzmagają wenę poetycką i sprzyjają natchnieniu. 

Fragmenty starszej, prostokątnej fontanny (tu akurat dało się podejść blisko) pochodzą z IV w. p.n.e., a cienkie marmurowe płyty - z początku okresu rzymskiego. Skalne nisze służyły zapewne do składania darów dla nimfy Kastalii, opiekunki źródła:

Delfy, źródło kastalskie i okolice 1

Delfy, źródło kastalskie i okolice 2

Delfy, źródło kastalskie i okolice 3

Delfy, źródło kastalskie i okolice 4

Na lewo od tego miejsca znajduje się wejście na teren płatnego muzeum:

Wejście do muzeum w Delfach

Wejście do muzeum w Delfach 2

Całą resztę znów podglądałam zza ogrodzenia, ale na zdjęciach efekt jest dość mizerny. Ciężko się doszukać Świętego Kręgu czy Agory, widać głównie ciąg niezidentyfikowanych ruin. Jedyne, co udało mi się ze zdjęć rozpoznać, to skarbiec Ateńczyków (jasny budynek z lewej strony), na prawo kolumny świątyni Apollina, a w górnej części zdjęć teatr na 5000 widzów:

Delfy, kompleks świątynny 1

Delfy, kompleks świątynny 2

Z wielkim niedosytem (i zaoszczędzonymi 8 €) ruszyliśmy dalej, mijając najpierw współczesne Delfy, malowniczo położone wśród gór:

Delfy współczesne 1

Delfy współczesne 2

Delfy współczesne 3

Niestety z autobusu nie udało mi się uchwycić fantastycznie zlokalizowanych rozmaitych restauracji, w których przez otwarte drzwi wejściowe widać było położone w głębi tarasy, zawieszone nad stromym zboczem.

Kolejne górskie miasteczko, które mijaliśmy, to Arachova, będąca ośrodkiem sportów zimowych:

Grecja, Arachova 1

Grecja, Arachova 2

Grecja, Arachova 3

Kolejny nocleg mieliśmy zaplanowany zaledwie kilka kilometrów od Kanału Korynckiego, w miejscowości Loutraki. Jest to jedno z najstarszych greckich uzdrowisk, w starożytności nazywane Therma ze względu na znajdujące się tam gorace źródła. Udało nam się jeszcze zrobić mały spacerek po nadmorskim bulwarze, ale na inne przejawy życia towarzyskiego już sił zabrakło ;-) A zatem dobranoc!

Grecja, Loutraki

czwartek, 11 maja 2017
Termopile i okolice

Po nocy, spędzonej w niewielkim hoteliku na Riwierze Olimpijskiej, ruszyliśmy w dalszą drogę na południe. Mijaliśmy majestatyczny masyw Olimpu, przykryty śniegową kołderką:

Masyw Olimpu 1

Masyw Olimpu 2

Masyw Olimpu 3

Ale przecież nie pojechałam do Grecji oglądać śnieg, tylko uciec od zimna! Na szczęście Olimp był daleko, a w dolinach królowała wiosna. Mijaliśmy zielone zbocza, pełne wszechobecnych żółtych żarnowców oraz maków o niesamowitym ciemnym odcieniu czerwieni:

Wiosna w Grecji 2

Wiosna w Grecji 3

Wiosna w Grecji 1

Podziwialiśmy przepiękne krajobrazy Zatoki Maliakos i otaczających ją gór:

Krajobrazy wokół Zatoki Maliakos 1

Krajobrazy wokół Zatoki Maliakos 2

Krajobrazy wokół Zatoki Maliakos 3

Krajobrazy wokół Zatoki Maliakos 4

Krajobrazy wokół Zatoki Maliakos 5

Minąwszy Lamię zatrzymaliśmy się na trochę w Termopilach, czyli "gorących wrotach", wąskim przesmyku między górami. W czasie II wojny perskiej w sierpniu 480 r. p.n.e. miała tam miejsce bitwa wojsk greckich i wielkiej armii perskiej pod wodzą króla Kserksesa. Grekom przewodził król Sparty - Leonidas. Jak pamiętamy z lekcji historii, jeden z Greków (Efialtes z Malis) okazał się zdrajcą i przeprowadził część wojsk perskich na tyły wąwozu, by mogli z obu stron zaatakować broniących się greckich wojowników. Leonidas, świadomy nieuchronnej klęski, odesłał część wojsk na południe, a sam wraz garstką 300 Spartan i pomagających im 700 Tespijczyków, pozostał na polu bitwy. Zginęli wszyscy. 

Co prawda bitwa zakończyła się dla Greków klęską militarną, ale mocno podbudowała ich morale, przyczyniając się tym samym do późniejszego zwycięstwa. Do dziś Termopile pozostają symbolem bohaterskiej walki do końca.

W wąwozie termopilskim, na zboczu góry Kolonos, na kurhanie, w którym pochowano Spartan, umieszczono kamienną tablicę ze słowami Simonidesa: "Ω ξεῖν’ ἀγγέλλειν Λακεδαιμονίοις ὅτι τῇδε κείμεθα τοῖς κείνων ῥήμασι πειθόμενο (Cudzoziemcze, powiedz Lacedemończykom, że tu spoczywamy, wierni ich prawom)":

Termopile 1

Termopile 2

Po drugiej stronie drogi w roku 1955 postawiono pomnik ku czci Leonidasa i poległych Spartan, z górującą nad resztą symboliczną postacią hoplity, nagiego wprawdzie, ale w pełnym rynsztunku. Na cokole pomnika widnieją słowa "Μολών λαβέ (Chodź i weź)", które wypowiedział Leonidas do Kserksesa w odpowiedzi na propozycję poddania obozu bez walki:

Termopile 3

Termopile 4

Termopile 5

Termopile 6

Tego dnia mieliśmy jeszcze zwiedzać Delfy, ale o tym napiszę następnym razem.

wtorek, 09 maja 2017
Saloniki nocą

Belgrad zwiedzaliśmy po przejechaniu 1000 kilometrów, bo był to nasz pierwszy dzień podróży. Na drugi dzień, gdy planowane było zwiedzanie Salonik, nie było wiele łatwiej. Musieliśmy przedtem przejechać wprawdzie tylko (?) 650 kilometrów, ale za to dwie granice czyli cztery punkty kontrolne (wyjazdowe i wjazdowe), w rezultacie w Salonikach znaleźliśmy się dopiero o 19:30, bo dołożyła się nam jeszcze zmiana czasu. Miałam nadzieję uzupełnić swój obraz miasta o kilka obiektów, których nie odwiedziłam 8 lat temu (krótki opis tamtej wycieczki TUTAJ) i nawet w pewnym stopniu mi się to udało. A już na pewno po raz pierwszy widziałam Saloniki nocą.

Notka, stosownie do długości mojego pobytu w Salonikach, nie powinna być zbyt rozbudowana, więc o historii miasta będzie krótko.

Założył je około roku 315 p.n.e. Kassander, mąż Thessaloniki, córki Filipa II i przyrodniej siostry Aleksandra Macedońskiego. 160 lat później było to już jedno z głównych miast rzymskiego imperium. Prowadziła do niego słynna Via Egnatia, będąca przedłużeniem jeszcze słynniejszej drogi Via Appia. Następca Dioklecjana, Galeriusz, często rezydujący w Salonikach, zarządzał całą prowincją Illiricum. Prowadził liczne działania wojenne, odpierając ataki Sarmatów, Karpów, Bastarnów i Persów.

Kolejne lata to ataki Słowian (VII w.), Arabów (IX w.), Normanów (XII w.), Komnena - władcy Epiru (XIII w.), potem Turków, Wenecjan (wracając co jakiś czas pod rządy Bizancjum), potem znowu Turków. W czasach bardziej współczesnych nie było wiele lepiej - wojny bałkańskie, potem I wojna światowa, wielki pożar w 1917 roku, brutalne przesiedlenia ludności, w końcu II wojna światowa, kiedy to Niemcy wymordowali 97% społeczności żydowskiej miasta - prawie 60 tysięcy. 

Mimo dziejowych burz, które przetoczyły się nad Salonikami, jest tu co zwiedzać. My z braku czasu ograniczyliśmy się do kilku ulic w samym centrum miasta. Zaczęliśmy tradycyjnie od Białej Wieży i stojącego obok pomnika Aleksandra Wielkiego:

Saloniki, Biała Wieża 1

Saloniki, Biała Wieża 2

Saloniki, Biała Wieża i ja

Saloniki, Biała Wieża i ja, 2

Saloniki, Biała Wieża 3

Saloniki, pomnik Aleksandra Wielkiego

Saloniki, pomnik Aleksandra Wielkiego i ja

Dalej przeszliśmy wzdłuż nadmorskiego bulwaru w stronę ulicy Odos Tsimiski, mijając Aristotelous Square:

Saloniki, plac Aristotelous Square

Saloniki, Odos Tsimiski

Następnie skierowaliśmy się ku Odos Egnatia, przy ktorej stoi Łuk Galeriusza wraz z sąsiednią rotundą. W czasach rzymskich tworzyły one duży kompleks budowli, obejmujący również pałac i hipodrom, ciągnące się w stronę wybrzeża. 

Rotunda przeznaczona była na cesarskie mauzoleum, potem przekształcono ją na chrześcijański kościół świętego Jerzego (Agios Georgios), a w XVI wieku na meczet, do którego dobudowano walcowaty, turecki minaret. Obecnie Rotunda stanowi muzealny eksponat wczesnobizantyjskiej sztuki, ponieważ w jej wnętrzu zachowały się pod sklepieniem mozaikowe wizerunki świętych (oczywiście wieczorem zamknięte!):

Saloniki, Rotunda - kościół świetego Jerzego 1

Saloniki, Rotunda - kościół świetego Jerzego 2

Łuk Galeriusza z reliefami, upamiętniającymi zwycięstwa cesarza nad Persami:

Saloniki, Łuk Galeriusza 1

Saloniki, Łuk Galeriusza 2

Saloniki, Łuk Galeriusza 3

Saloniki, Łuk Galeriusza 4

Saloniki, Łuk Galeriusza 5

O ile łuk i rotunda mają się nieźle, to z pałacu pozostało niewiele:

Saloniki, Pałac Galeriusza 1

Saloniki, Pałac Galeriusza 2

Saloniki, Pałac Galeriusza 3

I na zakończenie Filip II, ojciec Aleksandra Wielkiego:

Saloniki, pomnik Filipa II

Plany były ambitniejsze, ale czekała nas jeszcze 80-kilometrowa podróż do hotelu, więc poddaliśmy się i ruszyliśmy w dalszą drogę. Na obiadokolację dotarliśmy o 23-ciej, potem jeszcze zafundowałyśmy sobie z dziewczynami mały spacerek na plażę (nie pływałyśmy!) i w końcu poszłyśmy spać.

Do zobaczenia w następnym odcinku :-) 

poniedziałek, 08 maja 2017
Deszczowy Belgrad

Belgrad przywitał nas deszczem:

Belgrad w deszczu 1

Belgrad w deszczu 2

Belgrad w deszczu 3

Belgrad w deszczu 4

Nazwa Belgrad oznacza dokładnie to samo, co Casablanca. Jestem znowu w Białym Mieście, już drugi raz w tym roku :-)

Stolica Serbii leży przy ujściu Sawy do Dunaju. Mieszka tu prawi 2 miliony ludzi, czyli 1/4 wszystkich mieszkańców kraju. Historia osadnictwa na tym terenie sięga czasów paleolitu, później żyło tu plemię Traków, a w III w. p.n.e. istniała w tym miejscu ufortyfikowana celtycka osada o nazwie Singidunum. W 395 roku miasto znalazło się na pograniczu Bizancjum. W VII wieku przybyli tu Słowianie, między innymi Serbowie z państwa Samona. 

Ze względu na liczne wojny i zniszczenia, w centrum Belgradu zachowały się jedynie budynki z XVIII wieku, ale główne ulice Starówki mają swój klimat i warto tu spędzić chociaż parę minut, nawet jeśli leje ;-):

Belgrad, uliczki Starego Miasta 1

Belgrad, katedra

Belgrad, uliczki Starego Miasta 2

Belgrad, uliczki Starego Miasta 3

Belgrad, uliczki Starego Miasta 4

Belgrad, uliczki Starego Miasta 5

Belgrad, uliczki Starego Miasta 6

W Belgradzie odwiedziliśmy też twierdzę Kalemegdan, znajdującą się na wzgórzu wysokości około 125 metrów. To fortyfikacje, wybudowane jeszcze przez Celtów, a następnie rozbudowane za czasów rzymskich. Zabudowania pochodzą głównie z XVII wieku:

Belgrad, twierdza Kalemegdan 1

Belgrad, twierdza Kalemegdan 2

Belgrad, twierdza Kalemegdan 3

Piękny jest również widok ze wzgórza:

Belgrad, widok z twierdzy Kalemegdan 1

Belgrad, widok z twierdzy Kalemegdan 2

piątek, 28 kwietnia 2017
Trochę nowości

Całkiem już zarzuciłam systematyczne wpisy na blogu, przeniosłam się na fejsbuczka :-) Na blogu nadal będę umieszczać opisy wycieczek. Mam zamiar wrzucić tu jeszcze wpis o moim remoncie, ale łączny, już po ukończeniu, przynajmniej części łazienkowej. A to nastąpi dopiero po powrocie mojego majstra z baaaardzo długiego weekendu majowego, trwającego 10 dni. Rozumie się, ze nie zamierzam siedzieć w tym czasie w rozbabranym domu, tylko też wyjadę.

Ruszam dziś późnym wieczorem w znajomym zestawie moich koleżanek ze studiów, oczywiście na południe. Tym razem jedziemy do Grecji. Objazd z góry na dół i z powrotem. Relacja po powrocie oczywiście nastąpi, czyli pierwszych wpisów można się spodziewać około 8 maja.

Kto nie ma dostępu do mojego konta na faceboooku, a chciałby zaglądać, niech się uprzejmie odzywa na pocztę gazetową, najlepiej na konto el_ka_l, bo tylko tam sprawdzam codziennie.

Wszystkich, którzy tu jeszcze zaglądają, serdecznie pozdrawiam!

09:56, jakaela
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 70