W DOMU I W PODRÓŻY. Opisy podróży najszybciej można znaleźć według tagów, które są wypisane w lewej kolumnie na dole.
statystyka
Kategorie: Wszystkie | Dom i ogród | Genealogia | Piotrek | Praca | Wycieczki
RSS
piątek, 11 listopada 2016
Jeszcze raz o Wilnie

Dziś zapraszam na spacer wileńskimi uliczkami. Bez nadmiaru tekstu, po prostu spróbujmy się zachwycić klimatem tego wspaniałego miasta. 

Nasz spacer rozpoczynamy na ulicy Długiej (Didžioji gatvė). Mijamy bramę do klasztoru bazylianów i położoną tuż za nią Filharmonię Narodową, piękne kamienice i ratusz:

Wilno, bram klasztoru bazylianów

Wilno, filharmonia

Wilno, ulica Długa (Didžioji gatvė) 1

Wilno, ulica Długa (Didžioji gatvė) 2

Wilno, ratusz 3

Zatrzymajmy się na chwilę na Placu Ratuszowym (Rotušės aikštė) przy fontannie:

Wilno, Plac Ratuszowy 4

Wilno, Plac Ratuszowy 5

Wilno, Plac Ratuszowy 6

Wilno, Plac Ratuszowy 7

Nieco dalej skręcamy i wędrujemy bocznymi uliczkami i zaułkami (na ostatnim zdjęciu ambasada Polski):

Wilno, uliczki Starego Miasta 1

Wilno, uliczki Starego Miasta 2

Wilno, uliczki Starego Miasta 3

Wilno, uliczki Starego Miasta 4

Wilno, uliczki Starego Miasta 5

Wilno, uliczki Starego Miasta 6

W końcu docieramy do budynków Uniwersytetu Wileńskiego: 

Wilno, uniwersytet 1

Wilno, uniwersytet 2

Wilno, uniwersytet 3

Wilno, uniwersytet 4

Niestety na zwiedzanie wnętrz brakuje czasu, więc zerkamy tylko na dziedzińce z krużgankami, a potem trafiamy w pobliże pałacu Prezydenckiego. W nocy oglądaliśmy podświetlony front, w dzień stronę przeciwną:

Wilno, Pałac Prezydencki 2

Wilno, Pałac Prezydencki 3

Mijamy dzwonnicę kościoła św. Janów i znów wychodzimy na ulicę Długą, a właściwie jej przedłużenie, czyli Zamkową:

Wilno, uliczki Starego Miasta 7

Wilno, Ulica Zamkowa 2

Wilno, Ulica Zamkowa 3

Skręcamy w bramę, by znaleźć się na dziedzińcu budynku, stojącego przy Zamkowej. Dawniej było tu Kolegium Medyczne oraz mieszkania profesorów. To właśnie tutaj mieszkał, a potem zginął od pioruna, prof. medycyny August Becu, ojczym poety. Sam Juliusz Słowacki spędził tu swoje lata studenckie. Słowacki zresztą mieszkał w Wilnie dwukrotnie, za pierwszym razem z matką i ojcem, gdy ten otrzymał posadę na Uniwersytecie (Juliusz miał wtedy 2 lata), a za drugim razem z matką i ojczymem. Na dziedzińcu tego domu, 25 czerwca 1927 roku wmurowana została w ścianie tablica z jego popiersiem:

Wilno, dom Słowackiego 1

Wilno, dom Słowackiego 2

Idziemy dalej, w stronę Zaułku Bernardyńskiego, by w końcu stanąć przed domem, w którym dla odmiany mieszkał Mickiewicz. Nie jest to jedyne jego mieszkanie w tym mieście, ale innych nie zdążyliśmy odwiedzić. 

Wilno, okolice Zaułku Bernardyńskiego 1

Wilno, okolice Zaułku Bernardyńskiego 2

Wilno, okolice Zaułku Bernardyńskiego 3

Wilno, okolice Zaułku Bernardyńskiego 4

Wilno, okolice Zaułku Bernardyńskiego 5

Z tej okolicy widać też Górę Trzech Krzyży i basztę Giedymina:

Wilno, Góra Trzech Krzyży 2

Wilno, Baszta Giedymina 1

W końcu docieramy na Plac Katedralny w pobliże Dolnego Zamku. To, co widzimy, nie jest dawną siedzibą Wielkich Książąt Litewskich i królów polskich, ponieważ została ona zniszczona i w końcu XVIII wieku całkowicie rozebrana. Władze Litwy postanowiły dokonać rekonstrukcji w pierwszej dekadzie obecnego stulecia. Nadal trwa wykańczanie i urządzanie wnętrz. Przed zamkiem stoi pomnik księcia Giedymina, dziadka Władysława Jagiełły. Powstał w roku 1993 według projektu sprzed 80 lat:

Wilno, Dolny Zamek 1

Wilno, Dolny Zamek 2

Wilno, pomnik Giedymina

Na pożegnani dwa zdjęcia, wykonane już w drodze powrotnej przez okno autokaru w okolicy mostu na Wilii. Kościół, widoczny na drugim z nich, to kolejna siedziba jezuitów. Nosi wezwanie św. Rafała Archanioła i pochodzi z początku XVIII wieku:

Wilno, nad Wilią

Wilno, nad Wilią - kościół św. Archanioła Rafała

Dwie godziny wieczorem i sześć następnego dnia to na Wilno zdecydowanie za mało. Muszę tu jeszcze wrócić. 

środa, 09 listopada 2016
Wileńskie kościoły, część 2

Zanim, idąc ulicą Ostrobramską w stronę Starego Miasta, przeszliśmy na teren prawosławnego monasteru Św. Ducha przez charakterystyczną bramę, minęliśmy najpierw barokowy kościół św. Teresy:

Wilno, kościół św. Teresy

Wilno, cerkiew Św. Ducha 1

Wilno, cerkiew Św. Ducha 2

Projektanci kościoła św. Teresy są nieznani, fasadę przypisuje się Konstantemu Tencallemu. Architektura kościoła reprezentuje styl dojrzałego baroku opartego na wzorach rzymskich. Podczas rządów radzieckich kościół zaniedbywany niszczał, ale nadal zawiera wartościowe elementy wyposażenia. Może innym razem do niego zajrzę.

Wróćmy na razie do monastyru, któremu też różnie się wiodło przez minione lata. Zbudowaną tu w roku 1634 cerkiew najpierw zniszczyli Szwedzi, potem dwa wielki pożary i wreszcie wojska napoleońskie. Po kolejnej odbudowie w roku 1850 arcybiskup wileński i litewski Józef (Siemaszko) uczynił świątynię sanktuarium męczenników Antoniego, Jana i Eustachego, których szczątki już wcześniej były przechowywane w cerkwi. Ich święto po dziś dzień odbywa się 27 kwietnia.

W przeszłości fasada posiadała więcej cech barokowych, w tym bogato zdobiony fronton, został on jednak usunięty w czasie przebudowy z 1873 jako zbyt katolicki w swej formie. Obecnie zachowana cerkiew jest utrzymana w stylu klasycystycznym, chociaż we wnętrzu nadal wyraźnie widoczne są ślady baroku:  

Wilno, cerkiew Św. Ducha 3

Wilno, cerkiew Św. Ducha 4

Wilno, cerkiew Św. Ducha 5

Z dziedzińca przed cerkwią widać zbudowania klasztoru bazylianów i kościół Świętej Trójcy:

Wilno, klasztor bazylianów i kościół Świętej Trójcy

Później mijaliśmy inną cerkiew, św. Mikołaja. Pamiętam, że 40 lat temu byliśmy tu z kolegami i rozmawialiśmy z miejscowym popem po polsku o dawnych czasach, Polakach i władzy radzieckiej, tym razem tylko w biegu zrobiłam zdjęcie z zewnątrz: 

Wilno, cerkiew św. Mikołaja

Przenieśmy się teraz na ulicę Dominikańską. Jak sugeruje nazwa, spotkamy tam zabudowania klasztoru dominikanów. Historia kompleksu sięga czasów Jagiełły, ale , jak to dawniej (nie tylko w Wilnie) bywało, dotykały go przeróżne kataklizmy dziejowe. Ostatecznie w drugiej połowie XVIII wieku powstał późnobarokowy kościół pod wezwaniem Świętego Ducha, który przez kolejne lata wiernie służył katolikom. Nie został nigdy zamknięty i przetrwał jako katolicki obiekt sakralny zarówno czasy zaborów Polski (część kościołów zamieniono wtedy na cerkwie prawosławne), jak i powojenne czasy sowieckie. W latach dziewięćdziesiątych XX w. został przejęty przez dominikanów z polskiej prowincji. Obecnie jest to tzw. kościół polski, w którym sprawuje się liturgię wyłącznie w języku polskim. 

Kościół jest wciśnięty w gęstą zabudowę, ale wysoką na 51 metrów kopułę z dwustopniową obudową oraz rokokowe szczyty można zauważyć z daleka, a od strony ulicy Dominikańskiej widoczny jest jedynie rokokowy portal z herbem Rzeczypospolitej i Wazów:

Wilno, kościół dominikański Świętego Ducha 1

Wilno, kościół dominikański Świętego Ducha 2

Wilno, kościół dominikański Świętego Ducha 3

Architektem projektującym świątynię był działający w tym czasie w Wilnie Jan Krzysztof Glaubitz, natomiast wnętrza są dziełem Franciszka Ignacego Hoffera. Jest to jednolita, bogata w sztukaterie rokokowa kompozycja:

Wilno, kościół dominikański Świętego Ducha 4

Wilno, kościół dominikański Świętego Ducha 6

W 1948 r. z zamykanego wtedy kościoła św. Michała został tu przeniesiony obraz Jezusa Miłosiernego, namalowany w 1934 r. przez polskiego artystę Eugeniusza Kazimirowskiego według wskazówek siiostry Faustyny Kowalskiej. Niebawem stał się on celem pielgrzymek. Ponieważ w 2005 r. decyzją metropolity wileńskiego kard. A. Bačkisa, mimo licznych protestów Polaków, oryginalny obraz został przeniesiony do pobliskiego kościoła św. Trójcy, dziś na jego miejscu wisi kopia:

Wilno, kościół dominikański Świętego Ducha 5

W krużgankach klasztornych zachowały się XVIII-wieczne freski:

Wilno, kościół dominikański Świętego Ducha 7

Wilno, kościół dominikański Świętego Ducha 8

Zaledwie kilkadziesiąt metrów dalej przy tej samej ulicy stoi XVI-wieczny kościół Trójcy Św., który wraz z utworzonym przy nim szpitalem przez wiele lat pozostawał również w rękach dominikanów. Później przeszedł we władanie diecezji, następnie Rosjanie przerobili go na cerkiew pod wezwaniem Zwiastowania Pańskiego, po I wojnie światowej katolicy na krótko go odzyskali, by go znów stracić za sprawą Rosji (komunistycznej tym razem). W 1971 został odrestaurowany. Odtworzono wówczas gotycką absydę:

Wilno, kościół Trójcy Św. 1

Wilno, kościół Trójcy Św. 2

Po odzyskaniu niepodległości przez Litwę świątynia została przejęta przez kościół katolicki. 18 kwietnia 2004 roku została ponownie konsekrowana przez metropolitę wileńskiego kard. A. Bačkisa, którego decyzją 28 września 2005 roku utworzono w tej świątyni sanktuarium Miłosierdzia Bożego, przenosząc tu, jak już wcześniej wspomniałam, obraz Jezusa Miłosiernego. Wystrój świątyni nie jest zabytkowy, odwiedziliśmy to miejsce przede wszystkim z uwagi na sam obraz:

Wilno, kościół Trójcy Św. 3

I na tym moje "kościelne" notki zakończę. Ale o Wilnie to jeszcze nie wszystko.

poniedziałek, 07 listopada 2016
Wileńskie kościoły, część 1

Nie da się ukryć, czy się to komuś podoba czy nie, że w wielu krajach najokazalszymi i najciekawszymi budowlami o znaczeniu historycznym są obiekty sakralne. Podobnie jest i w Wilnie, stad taki właśnie temat dzisiejszej notki.

Oprócz kościoła świętych Piotra i Pawła, o którym już pisałam poprzednio, odwiedziliśmy w Wilnie kilka innych, pozostałe tylko mijaliśmy po drodze i robiłam im zdjęcia z zewnątrz, często z żalem, że nie mogę się zatrzymać na dłużej. Trudno było dokonać wyboru, ponieważ pomijając zwiedzanie cmentarza na Rossie i Wilno "by night", mieliśmy jedynie kilka godzin do dyspozycji, a przecież nie tylko kościoły zamierzaliśmy oglądać. Wiadomo było, że pojedziemy na Antokol i do kaplicy w Ostrej Bramie, ale reszta już nie była taka oczywista. Zdecydowaliśmy się ostatecznie na zwiedzanie katedry, cerkwi Św. Ducha w pobliżu Ostrej Bramy, kościoła Św. Ducha i pobliskiego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego (oba przy ulicy Domnikańskiej). Reszta, mam nadzieję, da się poznać w trakcie kolejnej wizyty w Wilnie.

Opis zacznę od katedry, a dokladnie bazyliki archikatedralnej pod wezwaniem świętego Stanisława Biskupa i świętego Władysława. Historia katedry sięga roku 1386, wzniesiono ją na miejscu dawnej świątyni pogańskiej, na terenie Zamku Dolnego. Potem ją wielokrotnie przebudowywano i odbudowywano po zniszczeniach wojennych i pożarach, zmieniały się kolejne epoki i style od gotyku poprzez renesans i barok, po klasycyzm. Ślady gotyku trudno tu wypatrzeć, ale pozostałe style doskonale ze sobą współgrają. Podczas rządów radzieckich katedra podzieliła los wielu kościołów, została w 1950 roku zamknięta i przekształcona na magazyn. Wtedy też, 29-30 czerwca 1950 roku wysadzono w powietrze figury świętych stojące na szczycie fasady. Usunięto także liczne tablice pamiątkowe w języku polskim. Kiedy byłam tu 40 lat temu, w katedrze znajdowało się muzeum obrazów. Dziś, po renowacji, świątynia znów pełni funkcję sakralną:

Wilno, katedra 1

Wilno, katedra 2

Obok katedry stoi charakterystyczna wieża, która w XIII wieku stanowiła część muru obronnego, w XVI w. stała się dzwonnicą katedry, a obecny wygląd uzyskała na początku XIX w. Wysokość dzwonnicy katedralnej – 52 m, z krzyżem – 57 metrów. Do dzisiaj zachował się prawie cały parter starej wieży, czworokątna część pod ziemią to resztki jednej z obronnych baszt Zamku Dolnego. Górną część (okrągłą z trzema ośmiobocznymi kondygnacjami) zbudowano później:

Wilno, katedra 3

Wilno, katedra 4

Na szczególną uwagę zasługuje kaplica św. Kazimierza, to ta część z prawej strony na powyższych zdjęciach, przykryta kopułą. Wzorowana na kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu, zbudowana w latach 1623-1636 w kresie wczesnego baroku, została poświęcona najstarszemu synowi Kazimierza Jagiellończyka, patronowi Litwy, którego relikwie są w tej kaplicy złożone. Pochowani tu również zostali: Aleksander Jagiellończyk - król Polski w latach 1501-1506, Elżbieta Habsburżanka - królowa Polski w latach 1543-1545, Barbara Radziwiłłówna - królowa Polski w latach 1550-1551 i serce króla Władysława IV Wazy. Nad relikwiami św. Kazimierza znajduje się obraz z „uśmiechniętą i szczęśliwą” Madonną z Dzieciątkiem (Pietro Peretti) a z drugiej strony - niezwykły obraz Św. Kazimierza z trzema rękami:

Wilno, katedra, kaplica św. Kazimierza 1

Wilno, katedra, kaplica św. Kazimierza 2

Wilno, katedra, kaplica św. Kazimierza 3

I jeszcze kilka ujęć kaplicy i innych fragmentów wnętrza:

Wilno, katedra, kaplica św. Kazimierza 4

Wilno, katedra, kaplica św. Kazimierza 5

Wilno, katedra, kaplica św. Kazimierza 6

Wilno, katedra 5

Wilno, katedra 6

Wilno, katedra 7

Wilno, katedra 8

Wilno, katedra 9

Aby notka nie była nieprzyzwoicie długa, zmuszona jestem podzielić ją na dwie części, a żeby podział był bardziej proporcjonalny, rezygnuję z opisu według faktycznej kolejności zwiedzania. W końcu wszystkie te obiekty są stosunkowo blisko siebie, wiec można je oglądać w dowolnej kolejności. Teraz pokażę jeszcze tylko zdjęcia trzech kościołów, które widziałam spacerując po wileńskiej starówce. Nie będę się specjalnie o nich rozpisywać, skoro nie wchodziłam do środka, ale chociaż po kilka zdań o każdym napiszę. 

Pierwszy z nich to kościół św. Kazimierza, pierwsza barokowa świątynia w Wilnie, powstała na początku XVII wieku. Podobnie, jak wiele innych kościołów jezuickich, wzorowany był na rzymskim Il Gesu (byłam!!!). Charakterystycznym elementem widocznym z zewnątrz jest wierzchołek kopuły symbolizujący koronę Jagiellończyków (mitra wielkoksiążęca wieńcząca latarnię).

Za sowietów kościół został kompletnie zdewastowany, zniszczeniu uległy organy i dzwony. W typowym dla komunistów stylu najpierw kościół zamknięto i zorganizowano w nim magazyn zboża, a potem zamieniono go na muzeum ateizmu z posągiem Lenina w miejsce głównego ołtarza. Dziś możemy się z tego Lenina śmiać, ale może raczej powinno to budzić grozę? Oto fasada kościoła i widoczna z daleka królewska kopuła:

Wilno, kościół św. Kazimierza 1

Wilno, kościół św. Kazimierza 2

Dwa następne to kościół św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty przy uniwersytecie i kościół św. Michała, Oba mają długą i piękną historię, oba też w czasach władzy radzieckiej straciły swą sakralną funkcje, przy czym kościół św. Michała bezpowrotnie. Jeżeli przyjadę do Wilna na dłużej, postaram się je odwiedzić i wtedy opiszę obszerniej. A oto oba kościoły, najpierw Janów, potem Michała:

Wilno, kościół św. Janów 1

Wilno, kościół św. Janów 2

Wilno, kościół św. Michała 1

Wilno, kościół św. Michała 2

Na razie tyle, ciąg dalszy nastąpi.

środa, 02 listopada 2016
W stronę Antokolu

Drugiego dnia zwiedzanie Wilna rozpoczęliśmy od Góry Trzykrzyskiej, dawniej zwanej Łysą lub Krzywą, skąd podziwialiśmy piękną panoramę miasta. Obecna nazwa góry wiąże się oczywiście z trzema krzyżami, które tam umieszczono. Według legendy (nie dającej się niestety potwierdzić badaniami naukowymi) na Górze Łysej za czasów Olgierda umęczono siedmiu franciszkanów. Czterech strącono do Wilejki, zaś trzy krzyże z ciałami męczenników ustawiono na górze. Przez lata stały tam krzyże drewniane, które co jakiś czas wymieniano na nowe, aż w roku 1916 zbudowano pomnik betonowy, zniszczony potem przez komunistów. W 1989 roku go odbudowano, wykorzystując część pozostałych fragmentów, jako pomnik ofiar stalinizmu na Litwie:

Wilno, Góra Trzech Krzyży

Wilno, Góra Trzech Krzyży - panorama 1

Wilno, Góra Trzech Krzyży - panorama 2

Wilno, Góra Trzech Krzyży - panorama 3

Wilno, Góra Trzech Krzyży - panorama 4

Wilno, Góra Trzech Krzyży - panorama 5

Na wschód od Góry Trzykrzyskiej rozciąga się wileński Antokol, którego najważniejszym punktem jest kościół świętych Piotra i Pawła:

Wilno, fasada kościoła świętych Piotra i Pawła 1

Wilno, fasada kościoła świętych Piotra i Pawła 2

Kiedy odwiedziłam go po raz pierwszy, oniemiałam z zachwytu. Teraz, po 40 latach, kiedy już kawałek świata zjeździłam, kolejna wizyta tylko ten zachwyt potwierdziła. Żaden z rzymskich kościołów barokowych nie zauroczył mnie tak bardzo. Wnętrze świątyni zdobi ponad 2 tysiące rzeźb stiukowych o tematyce biblijnej, mitologicznej i historycznej. Jednym z ciekawszych elementów wystroju wnętrza jest przepiękny kryształowy żyrandol w kształcie łodzi. Autorem wyjątkowych sztukaterii był Giovanni Pietro Perti lub Peretti, uczeń Berniniego, i ta wszechobecna biel gipsowych wzorów działa na mnie mocniej, niż rzymski "kolorowy zawrót głowy". Co tu dużo gadać, lepiej niech przemówią zdjęcia. Zaczynamy od widoków ogólnych i "sufitowych":

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 1

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 2

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 3

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 4

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 5

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 6

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 7

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 8

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 9

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 14

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 10

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 11

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 12

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 13

A teraz jako przerywnik parę słów o historii kościoła i jego fundatorze. Pierwszy drewniany kościół zbudowano w tym miejscu za panowania Władysława Jagiełły, spłonął on jednak w 1594 roku. Obecny kościół wraz z klasztorem w 1668 roku ufundował Michał Kazimierz Pac, hetman wielki litewski i najbardziej znaczący magnat litewski drugiej połowy XVII wieku. W prezbiterium kościoła umieszczono portret oraz popiersie fundatora. Aluzję do jego nazwiska zawiera również napis na fasadzie: "Regina pacis funda nos in pace". Można powiedzieć "wart Pac pałaca" ;)

I jeszcze trochę zdjęć różnych, mniej lub bardziej białych, detali kościoła na Antokolu, na dwóch ostatnich - ja na dokładkę:

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 15

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 16

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 17

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 18

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 19

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 20

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 21

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 22

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 23

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 24

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 25

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 26

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 27

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła 28

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła i ja 1

Wilno, wnętrza kościoła świętych Piotra i Pawła i ja 2

A w następnym odcinku - inne wileńskie kościoły, już w większym skrócie.

sobota, 29 października 2016
Wilno "by night" i nie tylko

Po zwiedzaniu cmentarza na Rossie pojechaliśmy zakwaterować się w hotelu Panorama (oba zdjęcia pochodzą ze strony hotelu, ja żadnych nie robiłam, bo nie bardzo było kiedy). Hotel w stylu "wczesny Gierek", ale wnętrza nawet przyjemne, posiłki smaczne, a z okien mieliśmy piękny widok:

Wilno, hotel Panorama

Wilno, hotel Panorama 2

Wilno, widok z hotelu 1

Wilno, widok z hotelu 2

Wilno, widok z hotelu 3

Wilno, widok z hotelu 4

Wilno, widok z hotelu 5

Wilno, widok z hotelu 6

Zjedliśmy kolację i zrobiliśmy niewielkie zakupy w pobliskim supermarkecie, położonym w pobliżu dworca kolejowego. Dworzec przypominał mi trochę nasz lubelski (albo wszystkie inne budowane w II połowie XIX wieku), chociaż nie jest aż taki ładny:

Wilno, dworzec kolejowy

Potem ruszyliśmy na wieczorny spacerek po Wilnie. Nasz hotel mieści się tuż za Ostrą Bramą, przez nią więc weszliśmy na teren Starego Miasta.

Bramę zbudowano między 1503 a 1514 rokiem w stylu późnogotyckim. Wraz z przylegającym do niej fragmentem muru obronnego stanowi jedyną pozostałość dawnych fortyfikacji miejskich. Pochodzący z XVII wieku obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej, Matki Miłosierdzia, najpierw został umieszczony na bramie od strony północnej, a później przeniesiony do kaplicy, dobudowanej w 1812 roku:

Wilno, Ostra Brama 1

Kiedy przeszliśmy na drugą stronę, okazało się, że trwa różaniec, więc dołączyliśmy się do modlących się po polsku tłumów, patrząc z dołu na podświetlony obraz:

Wilno, Ostra Brama 2

Wilno, Ostra Brama 3

Następnego dnia też tu byliśmy, więc od razu wszystkie zdjęcia umieszczam w tym miejscu. Drugą serię również rozpocznę od zewnętrznej strony, czyli od tyłu:

Wilno, Ostra Brama 4

Wilno, Ostra Brama 5

Wilno, Ostra Brama 6

Wilno, Ostra Brama 7

Wilno, Ostra Brama 8

Wilno, Ostra Brama 9

Wokół ołtarza znajdują się liczne wota dziękczynne, m.in. tabliczka z napisem "Dzięki Ci Matko za Wilno", ofiarowana przez Józefa Piłsudskiego. Niestety nie udało mi się jej wypatrzyć. Poniżej na zdjęciach wnętrze kaplicy oraz obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej z bliska i zza okna:

Wilno, Ostra Brama 10

Wilno, Ostra Brama 11

Wilno, Ostra Brama 12

Wilno, Ostra Brama 13

Wróćmy do naszego nocnego spaceru. Szliśmy ulicą Ostrobramską, Wielką (Didžioji gatvė) i Zamkową (Pilies) do placu Katedralnego, na chwilę zbaczając do kościoła św. Anny i bernardyńskiego. Niektóre z tych miejsc mogliśmy podziwiać również w świetle dnia, więc o nich napiszę w kolejnych notkach, a teraz popatrzmy na Wilno nocą. Najpierw mijaliśmy kościół św. Katarzyny, potem bramę klasztoru bazylianów, filharmonię, ratusz i plac wokół niego:

Wilno, kościół św. Katarzyny 1

Wilno, brama klasztoru bazylianów 1

Wilno, budynek filharmonii 1

Wilno, budynek filharmonii 2

Wilno, budynek filharmonii 3

Wilno, ratusz 1

Wilno, ratusz 2

Wilno, Plac Ratuszowy 1

Wilno, Plac Ratuszowy 2

Wilno, Plac Ratuszowy 3

Stamtąd przeszliśmy ulicą Zamkową  obok kościoła św. Janów, potem obok pałacu prezydenckiego, czyli dawnej rezydencji biskupów, minęliśmy ekskluzywny hotel Kempinski i dotarliśmy na Plac Katedralny, gdzie oprócz katedry stoi Dolny Zamek i pomnik Gedymina:

Wilno, Ulica Zamkowa 1

Wilno, kościół św. Janów i dzwonnica 1

Wilno, Pałac Prezydencki 1

Wilno, hotel Kempinski 1

Wilno, hotel Kempinski 2

Wilno, Plac Katedralny 1

Wilno, Plac Katedralny 2

Na ulicy Zamkowej znajduje się sympatyczna kawiarnia, w której można obejrzeć dekoracje (również meble) wykonane z czekolady:

Wilno, czekoladowa komnata 1

Wilno, czekoladowa komnata 2

Wilno, czekoladowa komnata 3

Wilno, czekoladowa komnata 4

Ostatni odcinek wiódł obok kościoła świętej Anny. Następnego dnia również nie wchodziliśmy do środka, więc postanowiłam wszystkie zdjęcia nocne i dzienne pokazać razem i nie wracać już do tematu. No, chyba że jeszcze tu kiedyś przyjadę przed południem, żeby złapać światło, które nie pada wprost na obiektyw i uda mi się zrobić lepsze zdjęcia:

Wilno, kościół św. Anny 1

Wilno, kościół św. Anny 2

Wilno, kościół św. Anny 3

Wilno, kościół św. Anny 4

Stamtąd wróciliśmy na Plac Ratuszowy i potem do hotelu, przechodząc obok obok cerkwi św. Paraskewy:

Wilno, cerkiew św. Paraskewy 1

Na zakończenie nasza ekipa wycieczkowa:

Wycieczka do Wilna

Resztę moich wspomnień i zdjęć z Wilna zamieszczę w kolejnych wpisach, które, jak mam nadzieję, niebawem się ukażą.

czwartek, 27 października 2016
Jedziemy do Wilna

Zanim dotarliśmy do Wilna, odwiedziliśmy na Litwie dwa miejsca. Jednym z nich była Góra Krzyży w pobliżu miejscowości Szawle. W miejscu tym postawiono w 1430 roku kapliczkę upamiętniającą przyjecie przez Żmudzinów chrztu. Nad kapliczką górował wielki krzyż. Po upadku powstania listopadowego zaczęto tam masowo przynosić i stawiać kolejne krzyże i od tego czasu przybywa ich stale. Są stawiane bądź podwieszane na już stojących, różnej wielkości - od ogromnych, kilkumetrowych, aż po całkiem miniaturowe. Wierni umieszczają je w różnych intencjach, jako symbole zadumy, wiary bądź jako wota dziękczynne. Gotowe krzyże różnej wielkości można kupić na straganach przed wejściem. Skorzystałam z tego, kupiłam taki z napisem "Za moją rodzinę" i umieściłam w okolicach szczytu góry, w pobliżu innych tego typu:

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 1

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 2

W okresie władzy sowieckiej wielokrotnie próbowano zmusić mieszkańców do zaprzestania pielgrzymowania w to miejsce, a w 1961 r. podjęto próbę całkowitej jego likwidacji przy pomocy pił, siekier i buldożerów. Mimo to krzyże wciąż stawiano. Ich liczba nie jest dokładnie oszacowana. Ocenia się, że samych krzyży stojących jest ok. 50 tysięcy, natomiast licząc z położonymi i podwieszonymi ich liczba może wynosić ponad 150 tysięcy. Papież Jan Paweł II podczas swojej pielgrzymki na Litwę w 1993 r. celebrował na Górze Krzyży mszę świętą. 

A oto moje spojrzenie na Górę Krzyży:

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 3

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 4

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 5

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 6

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 7

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 8

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 9

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 10

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 11

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 12

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 13

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 14

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 15

Litwa, Szawle, Góra Krzyży 16

Zajechaliśmy też na moment do Kowna, żeby zgarnąć po drodze naszego przewodnika. Nie zwiedzaliśmy miasta, bo niestety nie było czasu. Chciałabym tu jeszcze kiedyś przyjechać, bo aż żal tak tęsknie zerkać na wieże kościołów, nie mając szans obejrzenia ich z bliska. Na razie więc tylko mały rzut oka na Wilię i okolice placu pod zamkiem:

Litwa, Kowno 1

Litwa, Kowno 2

Litwa, Kowno 3

W  odróżnieniu od Rygi i Tallina, które są dla nas nieco egzotyczne, Wilno wydaje się być bardzo "swojskie", jakieś takie polskie i katolickie. Dla mnie dodatkowo jest też miejscem pełnym wspomnień sprzed 40 lat, gdy w ramach praktyk studenckich na Uniwersytecie Wileńskim spędziłam tam cały miesiąc. Wtedy też miałam takie silne odczucie, że jestem tam "u siebie", czym zresztą mocno podpadłam paru Litwinom, bo opacznie zrozumieli moją miłość do tego miasta jako roszczenia terytorialne ;)

Tak czy inaczej powrót do Wilna bardzo mnie ucieszył, pomyślałam też sobie, że muszę tu jeszcze wpaść na kilka dni, by sobie po prostu pobyć, pospacerować bez pośpiechu. Żadna nowość, wszystkie odwiedzane miasta kuszą mnie tak samo...

Ale tu jest być może jeszcze coś. Zgubiłam ślad, szukając przodków mojego dziadka, nie mam nic oprócz jego aktu chrztu. Pamiętam, że kiedy te 40 lat temu byłam w Wilnie, widziałam grób podpisany nazwiskiem Michalewicius, czyli z litewską wersją nazwiska dziadka. Gdy mu o tym wspomniałam, przyznał się do jakichś litewskich powiązań, ale nic konkretnego nie powiedział. Nie był to jeszcze czas moich zainteresowań genealogią, więc nie naciskałam i do dziś tego żałuję. Kiedy więc tym razem dotarliśmy do Wilna z Tallina późnym popołudniem i od razu, jeszcze przed zakwaterowaniem się w hotelu, pojechaliśmy na Rossę, chciałam ponownie dotrzeć do tego nagrobka. Nie udało mi się, może dlatego, że chodziłam bez okularów ;) Gdy jednak je w końcu założyłam, od razu natrafiłam na coś znacznie lepszego - dwa groby z nazwiskiem Michalewicz w polskim brzmieniu. Lata pochówku wykluczają tych zmarłych jako moich przodków, ale nie jako krewnych, na przykład stryjeczne rodzeństwo dziadka, więc zdjęcia umieszczam na pamiątkę:

Litwa, Wilno, groby Michalewiczów na Rossie 1

Litwa, Wilno, groby Michalewiczów na Rossie 2

Od razu napiszę o cmentarzu na Rossie nieco więcej. Założony w 1769 roku, a zalegalizowany przez magistrat w 1801 roku cmentarz (lit. Rasų kapinės) jest zabytkową nekropolią w Wilnie, jednym z najstarszych, najbardziej znanych i najcenniejszych miejsc pamięci narodowej Polaków.

Na teren cmentarza wchodzimy przez położoną przy samej ulicy kwaterę żołnierzy, poległych w walkach o Wilno w latach 1919–1920 i 1939 r. oraz podczas operacji „Ostra Brama” w lipcu 1944 r. Przy murze cmentarnym znajduje się wzniesienie z ogromnym nagrobnym głazem. Na kamieniu nie ma ani imienia, ani nazwiska, żadnych dat, jedynie napis "MATKA I SERCE SYNA". Pod płytą z czarnego wołyńskiego granitu spoczywa Maria z Billewiczów Piłsudska (zm. 1884) i urna z sercem jej syna. Jako osoba mająca wspólnych przodków z Onyszkiewiczem, czuje się z ta rodziną skoligacona :-)

Pamiętam, że 40 lat temu staliśmy w tym miejscu z wielkim wzruszeniem, ale też i ze świadomością, że za wizytę tu grożą nam duże nieprzyjemności. Takie to były ponure czasy. W okresie radzieckim cmentarz podupadał w ruinę, co więcej, był nawet celowo dewastowany. Wcześniej, bezpośrednio po zajęciu Wilna, Rosjanie posunęli się nawet do tego, że zabili stojących na warcie żołnierzy. Dziś każdy może spokojnie oddać hołd Marszałkowi i spoczywającym poniżej poległym żołnierzom, ale kwiaty i znicze można tu było zobaczyć nawet w najcięższych czasach:

Wilno, Rossa, Mauzoleum Marszałka 1

Wilno, Rossa, Mauzoleum Marszałka 2

Wilno, Rossa, Mauzoleum Marszałka 3

Za widocznym za czarną płytą murem znajduje się główny cmentarz, składający się z dwóch części: Starej (1769 r.) i Nowej Rossy (1847r.). Na początek pokażę widok ogólny, a potem kilka najciekawszych pomników:

Wilno, cmentarz na Rossie 1

Wilno, cmentarz na Rossie 2

Wilno, cmentarz na Rossie 3

Wilno, cmentarz na Rossie 4

Wilno, cmentarz na Rossie 5

Wilno, cmentarz na Rossie 6

Wilno, cmentarz na Rossie 7

Wilno, cmentarz na Rossie 8

Wilno, cmentarz na Rossie 9

Wilno, cmentarz na Rossie 10

Wilno, cmentarz na Rossie 11

Wilno, cmentarz na Rossie 12

Wilno, cmentarz na Rossie 13

Wilno, cmentarz na Rossie 14

Wilno, cmentarz na Rossie 15

Wilno, cmentarz na Rossie 16

Wilno, cmentarz na Rossie 17

Wilno, cmentarz na Rossie 18

Wilno, cmentarz na Rossie 19

O Wilnie mogłabym jeszcze pisać długo, ale teraz już zakończę wpis, a wezmę się za przygotowanie kolejnych.

piątek, 21 października 2016
Wschodnie obrzeża Tallina

Wprawdzie przejażdżka była krótka i nie bardzo mam się czym pochwalić, ale parę ciekawych miejsc udało mi się zobaczyć. Po pierwsze po drodze do Pirity odwiedziłam park Kadriorg z dwoma pałacami: Piotra I i Prezydenckim.

XVIII-wieczny park liczy ok. 70 hektarów. Jego budowa rozpoczęła się w 1718 na polecenie rosyjskiego cara Piotra I. Nad budową pałacu, zleconą również przez cara, czuwał włoski mistrz architektów, Niccolo Michetti. Wokół pałacu miał się znajdować ogród w stylu francuskim z symetrycznymi kwaterami na kolorowe kwiaty i fontannami. Potem część ogrodu przybrała wygląd  parku krajobrazowego w stylu angielskim. Nazwa Kadriorg oznacza po estońsku "Dolinę Katarzyny" od imienia ukochanej drugiej żony cara, na cześć której został wzniesiony (pierwszą żonę car zamknął w klasztorze). Piotr i Katarzyna odwiedzili niedokończoną budowę kilkakrotnie, ale po śmierci cara w 1725 roku Katarzyna już tu nie wracała, bywała tutaj za to jej córka. W 1921 roku pałac stał się siedzibą Estońskiego Muzeum Sztuki. Kiedy dotarliśmy do Kardiorgu, akurat potężnie lunęło, ale po kwadransie wyszło piękne słonko:

Tallin, park Kadriorg 1

Tallin, pałac Kadriorg 1

Tallin, pałac Kadriorg 2

Tallin, pałac Kadriorg 3

Tallin, park Kadriorg 2

Tallin, park Kadriorg 3

Tallin, park Kadriorg 4

Tallin, park Kadriorg 5

Tallin, park Kadriorg 6

Tallin, park Kadriorg 7

Tallin, park Kadriorg 8

Tallin, park Kadriorg 9

Tallin, park Kadriorg 10

Tallin, park Kadriorg 11

Tallin, park Kadriorg 12

Tallin, park Kadriorg 13

Tallin, park Kadriorg 14

Tallin, park Kadriorg 15

Tallin, park Kadriorg 16

Tallin, park Kadriorg 17

Tallin, park Kadriorg 18

Tallin, park Kadriorg 19

Tallin, park Kadriorg 20

Tallin, park Kadriorg 21

W 1937 r. w parku rozpoczęto budowę Pałacu Prezydenckiego, który dziś nadal pełni tę samą funkcję, a przy tym bardzo dobrze komponuje się z pałacem Piotra I. Pałac Prezydencki jest z tyłu ogrodzony murem, ale od frontu można podejść dość blisko. My akurat trafiliśmy na zmianę warty i wciąganie flagi na maszt. Chyba ktoś tam urządzał jakąś drobną imprezę, bo goście z prezentami walili tłumnie, ale raczej nie wyglądali na oficjeli:

Tallin, Kadriorg, Pałac Prezydencki 1

Tallin, Kadriorg, Pałac Prezydencki 2

Tallin, Kadriorg, Pałac Prezydencki 3

Tallin, Kadriorg, Pałac Prezydencki 4

Tallin, Kadriorg, Pałac Prezydencki 5

Tallin, Kadriorg, Pałac Prezydencki 6

Tallin, Kadriorg, Pałac Prezydencki 7

Kolejną dzielnicą Tallina, do której warto zawitać to Pirita. Jest to rejon wypoczynkowo-mieszkalny z piaszczystą plażą. Długa plaża i morze osłonięte są od głównej drogi sosnowym laskiem, a za nim, nad brzegiem Bałtyku natkniemy się na restaurację, pub i budki z lodami. Znajduje się tu także przystań ze szczątkami instalacji z Igrzysk Olimpijskich 1980 r.:

Tallin, Pirita 1

Tallin, Pirita 2

Tallin, Pirita 3

Tallin, Pirita 4

Tallin, Pirita 5

Z przystani widoczne są po drugiej stronie drogi ruiny klasztoru św. Brygidy. Klasztor wzniesiono w 1404 r., został zniszczony w 1557 r. w wyniku najazdu armii rosyjskiej i nigdy nie został odbudowany. Ruiny są imponujących rozmiarów i warto zobaczyć je na własne oczy:

Tallin, ruiny klasztoru św. Brygidy 1

Tallin, ruiny klasztoru św. Brygidy 2

Tallin, ruiny klasztoru św. Brygidy 3

Tallin, ruiny klasztoru św. Brygidy 4

Na tym już zakończę moje estońskie wrażenia, następnym razem zaproszę do kolejnej, już ósmej w tym roku, stolicy - Wilna.

wtorek, 18 października 2016
Tallin - mury i trochę kultury

Spacerując po Tallinie ciągle natykamy się na jakieś mury, baszty, bastiony czy wieże strażnicze:

Tallin, miejskie mury 1

 

Tallin, miejskie mury 2

Tallin, miejskie mury 3

Tallin, miejskie mury 4

Tallin, miejskie mury 5

Tallin, miejskie mury 6

Tallin, miejskie mury 7

Nie ma w tym nic dziwnego, bo Tallin może poszczycić się jednymi z najlepiej zachowanych średniowiecznymi  fortyfikacjami obronnymi. Najstarsze powstały już w 1265 roku. Te, które możemy obecnie podziwiać pochodzą z XIV wieku. W czasach największego rozkwitu wysokość murów przekraczała 15 m, a ich całkowita długość (tzn. wokół Górnego i Dolnego Miasta) osiągnęła 4000 m, do dziś przetrwało 1850 m, a z 45 baszt, stanowiących nieodłączny element fortyfikacji - 26.

Ze zdjęć, zamieszczonych powyżej, warto zwrócić uwagę na to z numerem 2, przedstawiające widok na basztę Kiek in de kök, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy „zajrzyj do kuchni”. Nazwa ma związek ze strażnikami pełniącymi wartę na wieży, którzy mieli zwyczaj zaglądania w mieszczańskie okna.

Idąc w stronę portu ulicą Pikk, przechodzimy przez Wielką Bramę Morską, która obok baszty, zwanej Grubą Małgorzatą, stanowiła filar obrony miasta od strony morza. Na ścianie bramy umieszczono tablicę pamiątkową, poświęconą polskiemu okrętowi wojennemu ORP "Orzeł":

Tallin, tablica pamiątkowa ORP

Korzystając z Wikipedii dodaję parę szczegółów: 5 września 1939 r. do Tallinna, jako neutralnego portu, za zgodą władz estońskich zawinął ORP Orzeł w celu odstawienia do szpitala chorego dowódcy. Wskutek niemieckiej interwencji został tam internowany. W nocy z 17/18 września 1939 r. okręt wsławił się brawurową ucieczką z Tallinna i po miesiącu dotarł do Wielkiej Brytanii. Ucieczka Orła stała się pretekstem utworzenia sowieckich baz wojskowych na terenie Estonii, a następnie aneksji Estonii w 1940 r. przez ZSRR.

A tak wyglądają Brama Morska i Gruba Małgorzata:

Tallin, Brama Morska

Tallin, baszta Gruba Małgorzata 1

Tallin, baszta Gruba Małgorzata 2

Tallin, baszta Gruba Małgorzata 3

Okrążając po stronie zewnętrznej miejskie mury z Grubą Małgorzatą, mijamy jeszcze Barmę Viru, do której potem wrócimy, i przenosimy się na chwilę poza Stare Miasto. Za Parkiem Tammsaare mieści się Estoński Teatr Dramatyczny. To najstarszy zachowany budynek teatralny w Estonii, wzniesiony jako teatr niemiecki w 1910 roku:

Tallin, Estoński Teatr Dramatyczny 1

Tallin, Estoński Teatr Dramatyczny 2

Skręcając obok niego w ulicę Otsa, idąc prawą stroną dochodzimy do budynku Tallinna Peetri Reaalkool, najstarszej szkoły, wybudowanej w Tallinie (1883 r.). Przed budynkiem stoi pomnik, zwany "Real Boy", upamiętniający rekrutów - uczniów szkoły, poległych w czasie wojny o niepodległość w 1918 roku. Obecny pomnik jest kopią oryginalnego, który zniszczyli sowieci:

Tallin, szkoła średnia Tallinna Reaalkool 1

Tallin, szkoła średnia Tallinna Reaalkool 2

Przechodzimy teraz na lewą stronę ulicy i stajemy przed budynkiem opery. Neoklasycystyczny, dwuskrzydłowy budynek teatru, zaprojektowany przez fińskich architektów Armas Lindgren i Wivi Lönn, został otwarty w dniu 24 sierpnia 1913. Przez wiele lat pozostawał największym budynkiem w Tallinie. Jedno skrzydło przeznaczono dla teatru, drugie - na salę koncertową:

Tallin, Estońska Opera Narodowa 1

Tallin, Estońska Opera Narodowa 2

Tallin, Estońska Opera Narodowa 3

Tallin, Estońska Opera Narodowa 4

Tallin, Estońska Opera Narodowa 5

Tallin, Estońska Opera Narodowa 6

Na tyłach opery stoi pomnik, poświęcony ofiarom masakry z października 1905 roku, kiedy to zginęło prawie 100 osób, a drugie tyle zostało rannych w wyniku ataku armii na uczestników manifestacji politycznej:

Tallin, Estońska Opera Narodowa 7

Stąd już tylko kilkadziesiąt metrów dzieli nas od Bramy Viru, zbudowanej w XIV wieku.Te dwie okrągłe wieże broniły podejścia do mostu zwodzonego, przerzuconego nad fosą, usytuowaną przed wałami. Dziś już fosy nie ma, a brama jest głównym wejściem na teren starówki:

Tallin, Brama Viru 1

Tallin, Brama Viru 2

Na wprost od bramy ulica Viru prowadzi na Plac Ratuszowy, ja jednak skierowałam się w prawo, aby dojść do zabudowań XIII - wiecznego klasztoru dominikanów (z przeciwnej strony, niż oglądana wcześniej katedra) i przylegających do nich ruin kościoła. Klasztor to jedno z tych miejsc, których chciałabym dokładniej obejrzeć, jeśli wrócę do Tallina. Tym razem nie zdążyłam, a wiem, że ma bardzo ciekawe wnętrza, które można zwiedzać. Ale sam spacer wzdłuż murów ulicą Müürivahe też jest na pewno godny polecenia:

Tallin, ulica Müürivahe 1

Tallin, ulica Müürivahe 2

Tallin, ulica Müürivahe 3

Dominikanie przybyli do Rewla w 1246 r. i uzyskali pozwolenia na wzniesienie klasztoru i kościoła św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Po przyjściu reformacji klasztor został zamknięty, a po następnych siedmiu latach kościół spłonął. Na zewnętrznej ścianie klasztoru można obejrzeć wystawę uratowanych z niego XIV- i XV-wiecznych kamieni nagrobnych, pochodzących z grobowców członków magistratu, Wielkiej Gildii i Bractwa Czarnogłowych:

Tallin, Pasaż św. Katarzyny - tablice nagrobne 1

Tallin, Pasaż św. Katarzyny - tablice nagrobne 2

Pasaż św. Katarzyny, biegnący wzdłuż klasztoru i łączący ulice Müürivahe i Vene, jest miejscem pełnym tajemniczego uroku i na pewno warto tu zajść:

Tallin, Pasaż św. Katarzyny 1

Tallin, Pasaż św. Katarzyny 2

Tallin, Pasaż św. Katarzyny 3

Tallin, Pasaż św. Katarzyny 4

Tallin, Pasaż św. Katarzyny 5

Tallin, Pasaż św. Katarzyny 6

Tallin, Pasaż św. Katarzyny 7

A tak wygląda brama, przez którą należy przejść, jeżeli chcemy tam trafić z przeciwnego końca, czyli  z ulicy Vene (tej z katedrą św. Pawła i Piotra i cerkwią św. Mikołaja):

Tallin, Pasaż św. Katarzyny 8

Z tallińskich instytucji kulturalnych (w pewnym sensie) warto jeszcze wspomnieć o Klubie Hollywood czyli modnym i popularnym klubie nocnym. Wprawdzie muzykę, którą tu usłyszymy, trudno nazwać klasyczną, ale za to budynek prezentuje się imponująco i też stoi przy ulicy Müürivahe, tylko z jej przeciwnego końca, w okolicach kościoła św. Mikołaja:

Tallin, Klub Hollywood

Na zakończenie tej notki dorzucę jeszcze kilka zdjęć różnych budynków, już niekoniecznie średniowiecznych czy ważnych z innych powodów, ale które mi po prostu wpadły w oko:

Tallin, różne 1

Tallin, różne 2

Tallin, różne 3

Tallin, różne 4

Tallin, różne 5

Tallin, różne 6

Tallin, różne 7

Tallin, różne 8

Tallin, różne 9

Na ostatnim zdjęciu widać flagę rosyjską, ponieważ w tym budynku mieści się ambasada Rosji. A poniżej jeszcze dwa zdjęcia sąsiedniego budynku. Na drugim widać na górze "Podglądacza", który prze binokle patrzy w okna sąsiadów z naprzeciwka:

Tallin, różne 10

Tallin, różne 11

W następnej notce przeniesiemy się nieco dalej na wschód i do czasów nam bliższych. Na opracowanie czeka jeszcze jedna, już ostatnia, notka o Tallinie.

sobota, 15 października 2016
Tallin - Dolne Miasto

Wędrując nieopodal Placu Ratuszowego od strony południowej, o czym pisałam pod koniec poprzedniej notki, dotarłam w okolice kościoła pod wezwaniem św. Mikołaja, patrona kupców i żeglarzy (Tallinna Niguliste kirik). 

Kościół został wybudowany mniej więcej w latach 1230–1275 przez kupców westfalskich, którzy przybyli tu z Gotlandii w XIII w. Był on jedynym kościołem Tallinna, który nie padł ofiarą protestanckiego ikonoklazmu, przyniesionego w latach 1523-1524 wraz z Reformacją. Rada parafialna postanowiła zalać roztopionym ołowiem zamki kościoła, aby w ten sposób uniemożliwić wzburzonym tłumom wtargniecie do jego wnętrza. Niestety nie oszczędziły kościoła  zawieruchy wojenne, a dołożyli mu się głównie Rosjanie. Mocno ucierpiał najpierw w czasie oblężenia przez nich miasta w XVI wieku, a w 1944 roku został zbombardowany przez wojsko radzieckie. Najbardziej wartościowe dzieła sztuki udało się jednak w porę wynieść i zabezpieczyć przed zniszczeniem. Po renowacji, która zakończyła się w roku 1984, przeznaczono kościół na salę wystawową sztuki średniowiecznej z Muzeum Sztuki Estonii. Można tam obejrzeć to, co udało się uratować z zabytkowego wyposażenia, m. in. średniowieczne ołtarze. W kościele odbywają się też koncerty. 

Niestety nie miałam czasu, aby wejść do środka, mam więc tylko zdjęcia budynku z zewnątrz (może odwiedzę go następnym razem?):

Tallin, kościół św. Mikołaja (Tallinna Niguliste kirik) 1

Tallin, kościół św. Mikołaja (Tallinna Niguliste kirik) 2

Tallin, kościół św. Mikołaja (Tallinna Niguliste kirik) 3

Tallin, kościół św. Mikołaja (Tallinna Niguliste kirik) 4

Tallin, kościół św. Mikołaja (Tallinna Niguliste kirik) 5

Tallin, kościół św. Mikołaja (Tallinna Niguliste kirik) 6

Tallin, kościół św. Mikołaja (Tallinna Niguliste kirik) 7

Tallin, kościół św. Mikołaja (Tallinna Niguliste kirik) 8

Tallin, kościół św. Mikołaja (Tallinna Niguliste kirik) 9

Tallin, kościół św. Mikołaja (Tallinna Niguliste kirik) 10

Tallińskie Dolne Miasto na każdym kroku pokazuje swoje kolejne skarby z odległej przeszłości. Mijając ponownie Plac Ratuszowy, uliczką obok starej apteki przeszliśmy na pobliski Suurgildi plats. Całą resztę tej notki, a będzie chyba dość długa, poświęcę jego najbliższym okolicom, jako że mamy tu zgromadzone blisko siebie najciekawsze budynki Tallina.

Opis zacznę od kościoła Świętego Ducha. Jest on jedną z najstarszych świątyń w Tallinie, a zarazem najmniejszą spośród nich. Jego początki sięgają końca XIII w., a od czasów reformacji służy ludności luterańskiej i, co bardzo istotne, od 1531 roku kazania głoszone są tu w języku estońskim, a nie w niemieckim. Wnętrze kościoła zwiera elementy gotyckie, klasycystyczne i barokowe. Centralny punkt stanowi tryptyk ołtarzowy z obrazem przedstawiającym Zesłanie Ducha Świętego. Pochodzi on z drugiej połowy XV wieku. Warto też zwrócić uwagę na ambonę, pochodzącą z początków XVII wieku, oraz drewnianą zabudowę empory w nawach bocznych. Można tam podziwiać cykl XVII-wiecznych obrazów ze scenami biblijnymi, autorstwa Elerta Thielego. W 1684 roku na ścianie od ulicy Pühavaimu zamontowany został najstarszy w mieście publiczny zegar.

Tallin, kościół św. Ducha 1

Tallin, kościół św. Ducha 2

Tallin, kościół św. Ducha 3

Tallin, kościół św. Ducha 4

Tallin, kościół św. Ducha 5

Tallin, kościół św. Ducha 6

Dokładnie naprzeciwko kościoła, przy ulicy Pikk, stoi pochodzący z 1410 roku budynek Wielkiej Gildii – bractwa powstałego w XIV w., zrzeszającego, podobnie, jak w Rydze, najbogatszych kupców i armatorów:

Tallin, Wielka Gildia

Jeżeli pójdziemy dalej ulicą, po przeciwnej stronie zobaczymy kolejne rarytasy: pod numerami 20 i 24 Budynki Gildii św. Knuta i Gildii św. Olafa (ta pierwsza zrzeszała przedstawicieli bardziej elitarnych zawodów niemieckiego pochodzenia - złotników, zegarmistrzów, szewców, itp., zaś druga skupiała zwykłych rzemieślników narodowości estońskiej i szwedzkiej):

Tallin, Gildia św. Knuta

Tallin, Gildia św. Olafa

Dalej, pod numerem 26 stoi Dom Czarnogłowych, o której to organizacji pisałam już w notce z Rygi (nad prawym oknem widoczna głowa króla Zygmunta III Wazy):

Tallin, Dom Czarnogłowych 1

Tallin, Dom Czarnogłowych 2

Dalej uliczka przechodzi w niewielki plac Roheline turg, czyli „Zielony Targ” z małą kapliczką na środku:

Tallin, plac Roheline turg

Idąc w lewo, czyli dalej ulicą Pikk, można dojść do następnych zabytków. Po drodze do podziwiania mamy różne mniej znane, ale równie ładne kamieniczki. Ta pierwsza stoi nieco wcześniej, bliżej Wielkiej Gildii, pozostałe są już za Zielonym Targiem:

Tallin, kamieniczki na ul. Pikk 1

Tallin, kamieniczki na ul. Pikk 2

Tallin, kamieniczki na ul. Pikk 3

Tallin, kamieniczki na ul. Pikk 4

Tallin, kamieniczki na ul. Pikk 5

Skręcając za tą bramą w prawo dojdziemy do kościoła św. Olafa (norweski król z początku XI w.). Początki świątyni sięgają XIII w. Została wybudowana na miejscu byłego targu skandynawskich kupców. Do 1524 roku kościół służył wiernym katolickim, a od czasów reformacji jest miejscem kultu dla luteranów. Tu niestety ikonoklazm doprowadził do zniszczenia wielu starych dzieł sztuki. Kościół ulegał też pożarom, po których odbudowano go w roku 1840 w stylu neogotyckim. Nie wchodziłam do środka, wiadomo - mając parę godzin na zwiedzanie trzeba z części zabytków zrezygnować, a tu wnętrze nie jest najciekawsze. Trochę tylko żal widoków z wieży, ale na to trzeba by mieć znacznie więcej czasu.

A tak prezentuje się kościół św. Olafa z zewnątrz:

Tallin, kościół św. Olafa 1

Tallin, kościół św. Olafa 2

Tallin, kościół św. Olafa 3

Nieco dalej przy ulicy Pikk znajdziemy chyba najbardziej znane obiekty Tallina - gotyckie kamienice kupieckie zwane Trzema Siostrami (Kolm öde). W XV wieku zbudował je dla swoich trzech córek bogaty kupiec. Aby wydać je za mąż w odpowiedniej kolejności, w domu najstarszej córki wstawiono duże i piękne drzwi i okna, w domu średniej były one mniejsze, a ostatni był całkowicie drzwi pozbawiony. Na górnych kondygnacjach mieściły się magazyny. Do dziś pozostały na górze belki, za pomocą których transportowano na górę przymocowane na linach towary. Obecnie mieści się tu najbardziej luksusowy hotel w mieście:

Tallin, kamieniczki

Tallin, kamieniczki

Tallin, kamieniczki

Stąd warto przejść w kierunku wschodnim do ulicy Vene, równoległej do Pikk, gdzie po drodze miniemy kilka ładnych kamieniczek:

Tallin, staromiejskie kamienice 1

Tallin, staromiejskie kamienice 2

Tallin, staromiejskie kamienice 3

Dalej znajdują się kolejne dwie świątynie, wprawdzie nie średniowieczne, ale ciekawe. Pierwsza z nich to cerkiew św. Mikołaja, zbudowana w stylu neoklasycystycznym w latach 1820-27:

Tallin, cerkiew św. Mikołaja 1

Tallin, cerkiew św. Mikołaja 2

Tallin, cerkiew św. Mikołaja 3

Tallin, cerkiew św. Mikołaja 4

Tallin, cerkiew św. Mikołaja 5

100 metrów dalej na południe znajduje się najważniejsza rzymskokatolicka świątynia Tallina - Katedra Świętych Apostołów Piotra i Pawła (Tallinna Peetri ja Pauli Toomkirik). Została zbudowana w latach 184144 w  stylu neogotyckim na miejscu dawnego refektarza klasztoru dominikanów. Msze święte są tu odprawiane w językach: angielskim, estońskim, litewskim, łacińskim, łotewskim, polskim i rosyjskim.

Elewacja kościoła została ozdobiona dwoma wieżyczkami i portalem wejściowym. Świątynia jest oddzielona od ulicy dziedzińcem i murem z bramą wejściową:

Tallin, katedra św. Piotra i Pawła 1

Tallin, katedra św. Piotra i Pawła 2

Tallin, katedra św. Piotra i Pawła 3

Tallin, katedra św. Piotra i Pawła 4

Tallin, katedra św. Piotra i Pawła 5

Na tym dziś zakończę, ale to jeszcze nie wszystko o Tallinie, będą kolejne notki.

czwartek, 13 października 2016
Tallin - Plac Ratuszowy

Przeszliśmy przez Bramę Długiej Nóżki i po kilku minutach znaleźliśmy się na Placu Ratuszowym (Raekoja plats):

Tallin, okolice placu Ratuszowego 1

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 2

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 3

Jako istota ciepłolubna nie bardzo wyobrażam sobie zwiedzanie Estonii poza sezonem, również z uwagi na krótszy dzień. Z kolei w sezonie turystycznym na Raekoja plats, który jest sercem Tallina, ciężko się przebić przez tłumy zwiedzających. Może też być nieco drożej, ale za to wszędzie wokół dostępne są kawiarniane ogródki i jest nadzieja na trochę słonka. Tak sobie myślę, że czerwiec z białymi nocami mógłby być najlepszy. To tak na przyszłość, bo tym razem byłam tu w sierpniu i też nie narzekałam (przynajmniej jak przestało padać).

A teraz rozejrzyjmy się po placu, popatrzmy na stare kamienice i pospacerujmy po pięknym kamiennym bruku:

Tallin, Plac Ratuszowy 1

Tallin, Plac Ratuszowy 2

Tallin, Plac Ratuszowy 3

Tallin, Plac Ratuszowy 4

Tallin, Plac Ratuszowy 5

Tallin, Plac Ratuszowy 5

Tallin, Plac Ratuszowy 7

Tallin, Plac Ratuszowy 8

Jedna z kamieniczek mieści jedną z najstarszych aptek na świecie, istniejącą w tym miejscu od 1422 roku:

Tallin, stara apteka 1

Tallin, stara apteka 2

W samym centrum Placu Ratuszowego stoi oczywiście miejski ratusz (a to niespodzianka!). Gotycki budynek pochodzi z XIII wieku, ale jego obecny wygląd nadano mu ponad 100 lat później, na początku XV wieku, po włączeniu miasta do Ligi Hanzeatyckiej. Po stronie wschodniej znajduje się wieża o wysokości 64 m, zwieńczona późnorenesansowym hełmem, na którym od 1530 roku stoi wiatrowskaz, zwany Starym Tomaszem (Vana Toomas):

Tallin, Ratusz 1

Tallin, Ratusz 5

Tallin, Ratusz 6

Tallin, Ratusz 2

Tallin, Ratusz 3

Tallin, Ratusz 4

Po obejrzeniu Placu Ratuszowego przeszliśmy jego południowe okolice. Boczne uliczki są niezwykle klimatyczne, choć w ogóle na cały Dolnym Mieście efekt psują wszechobecne wykopki i pracujące przy nich maszyny budowlane. Starałam się maksymalnie je powycinać ze zdjęć, ale nie wszędzie się dawało:

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 4

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 5

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 6

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 7

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 8

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 9

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 10

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 11

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 12

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 13

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 14

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 15

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 16

A to legendarna Kocia Studnia, do której podobno wrzucano koty, według jednej wersji - padłe, według innej - żywe, jako ofiarę. Na dalszych zdjęciach najsłynniejsza restauracja Tallina - Olde Hansa, stroje i muzyka z epoki średniowiecza (panienki z okienka grały na fletach stosowne melodie):

Tallin, Kocia Studnia

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 17

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 18

Tallin, okolice Placu Ratuszowego 19

I to na razie tyle, kolejna notka w przygotowaniu.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 67