Z POWODU ZAMKNIECIA BLOXA W KWIETNIU, PRZENIOSŁAM TEN BLOG NA NOWY ADRES: jakaela2.wordpress.com NA NOWE NOTKI ZAPRASZAM NA BLOGSPOTA, JUŻ SĄ: jakaela.blogspot.com
statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Bolonia - dwa wzgórza za murami

  Nawet będąc w Bolonii dwa i pół dnia, warto znaleźć czas, aby wybrać się do dwóch bardzo szczególnych miejsc, położonych już poza ścisłym centrum. Oba wywarły na mnie duże wrażenie i szczerze je polecam.

   Pierwsze z nich, sanktuarium Madonny z San Luca, które odwiedziliśmy w niedzielę rano, jest często opisywane w przewodnikach i na blogach. Historia tego miejsca sięga XII wieku, kiedy przybysz z Konstantynopola przywiózł do Bolonii ikonę Matki Boskiej z Dzieciątkiem z kościoła Hagia Sophia, podobno autorstwa świętego Łukasza. Ikonę umieszczono w kapliczce na szczycie wzgórza na południowy zachód od Bolonii. Pod koniec XII wieku zapadła decyzja o budowie świątyni, którą po  ok. 100 latach oddano pod opiekę dominikanom. Wzgórze jest widoczne z daleka. Niestety objawiało nam się zwykle w czasie jazdy autobusem, więc nie mieliśmy szans pstryknąć dobrego zdjęcia. Wprawdzie mamy jedną fotkę z wieży Asinelli, ale zrobioną w czasie burzy, więc też niewyraźną:

Bolonia, Santuario di San Luca 1

Na placu przed kościołem gromadzą się pielgrzymi i turyści. Prowadzą stąd schody, którymi można przejść na wyższy poziom, gdzie znajduje się wejście do sanktuarium:

Bolonia, plac przed kościołem Santuario di San Luca 1

Bolonia, plac przed kościołem Santuario di San Luca 2

Bolonia, plac przed kościołem Santuario di San Luca 3

Bolonia, plac przed kościołem Santuario di San Luca 4

   Obecnie istniejący kościół pochodzi z wieku XVIII. Jego charakterystyczna bryła i eliptyczne wnętrze, przykryte kopułą i pełne barokowych dzieł sztuki, naprawdę robi wrażenie:
    

Bolonia, Santuario Madonna di San Luca 1

Bolonia, Santuario Madonna di San Luca 2

Bolonia, Santuario Madonna di San Luca 3

Bolonia, Santuario Madonna di San Luca 4

Bolonia, Santuario Madonna di San Luca 5

Bolonia, Santuario Madonna di San Luca 6

Bolonia, Santuario Madonna di San Luca 7

Bolonia, Santuario Madonna di San Luca 8

Bolonia, Santuario Madonna di San Luca 9

Bolonia, Santuario Madonna di San Luca 10

Bolonia, Santuario Madonna di San Luca 11

Bolonia, Santuario Madonna di San Luca 12

Bolonia, Santuario Madonna di San Luca 13

   Święty obraz znajduje się w prezbiterium na podwyższeniu, do którego prowadzą wąskie schody:

Bolonia, Santuario Madonna di San Luca 14

   Z góry pięknie widać całe miasto, więc zrobiliśmy kilka zdjęć (na ostatnim widoczny stadion FC Bolonia):

Bolonia, widok spod Santuario di San Luca 1

Bolonia, widok spod Santuario di San Luca 2

Bolonia, widok spod Santuario di San Luca 3

   Bolonia słynie z podcieni, którymi można spacerować praktycznie wszystkimi uliczkami starówki. Ale całkiem wyjątkowy portyk prowadzi do San Luca. Zbudowano go dla ochrony obrazu, który co roku noszony był w procesji do katedry. Całość ma długość ok. 4 km, a zaczyna się przy jednej z miejskich bram - Porta Saragozza, zwanej też Świętą Bramą lub Bramą Pielgrzymów. Portico di San Luca jest miejscem bardzo popularnym wśród mieszkańców Bolonii, którzy spacerują tamtędy (często z kijkami), a spotkaliśmy też wielu biegaczy, truchtających wytrwale pod górę. My jednak z braku czasu nie zdecydowaliśmy się na całą tę drogę. Spod domu pojechaliśmy autobusem nr 14 do przystanku Stadio, stamtąd przeszliśmy ok. 1 km do Łuku Meloncello (Arco del Meloncello), zbudowanego w 1732 roku przez Dottiego. Widać go na 4 i 5 zdjęciu. Tam wsiedliśmy w czerwony busik nr 58, który nas dowiózł na samą górę. W drodze powrotnej natomiast przeszliśmy pieszo kawałek portyku, ok. 1,3 km między sanktuarium a Łukiem, a do centrum wróciliśmy autobusem 20:

Bolonia, Portico di San Luca 1

Bolonia, Portico di San Luca 2

Bolonia, Portico di San Luca 3

Bolonia, Portico di San Luca, Arco del Meloncello 1

Bolonia, Portico di San Luca, Arco del Meloncello 2

   Drugie wzgórze, z dawnym klasztorem oliwetan i kościołem San Michele in Bosco, znajduje się również poza murami, ale znacznie bliżej od centrum, dokładnie na południe. Dojeżdża tam spod dworca autobus nr 30, dzięki czemu zdążyliśmy je obejrzeć bezpośrednio po powrocie z Ferrary. Jest rzadziej odwiedzane przez turystów, niż sanktuarium, ale może nawet ciekawsze.

  Początki całego kompleksu sięgają wczesnego średniowiecza. Mnisi zjawili się w nim w roku 1364 i niedługo potem powstały pierwsze zabudowania. Kościół pochodzi z XV w. i został wybudowany na ruinach zniszczonego budynku z IV w.n.e. Obecną renesansową fasadę zaprojektował architekt Biagio Rossetti z Ferrary, a marmurowy portal jest dziełem Baldassarre Peruzzi ze Sieny (1522). Wnętrze świątyni dzieli się na dwie części dla wiernych i mnichów, różniące się poziomem podłogi. Wyposażenie, głównie barokowe, zawiera cenne freski, obrazy i rzeźby z XVI i XVII w.: 

Bolonia, kościół  San Michele in Bosco 1

Bolonia, kościół  San Michele in Bosco 2

Bolonia, kościół  San Michele in Bosco 3

Bolonia, kościół  San Michele in Bosco 4

Bolonia, kościół  San Michele in Bosco 5

Bolonia, kościół  San Michele in Bosco 6

Bolonia, kościół  San Michele in Bosco 7

   Budynki klasztorne w epoce napoleońskiej używane były jako koszary wojskowe, później pełniły funkcję więzienia. W kolejnych latach urządzono tam rezydencję legata papieskiego, a następnie - króla Włoch. Od końca XIX wieku mieści się tu Instytut Ortopedyczny Rizzoliego.

   Po obejrzeniu kościoła chcieliśmy się dostać do budynków klasztornych, aby dotrzeć do słynnej biblioteki Humberto I, czyli pierwszego z dwóch miejsc, dla których w ogóle na to wzgórze przybyliśmy. Drugie miejsce to główny korytarz klasztorny znany jako "Cannocchiale di Bologna" (teleskop Bolonii). Niestety nie udało nam się znaleźć przejścia, więc wyszliśmy na zewnątrz i obeszliśmy całe zabudowania dookoła aż do głównego wejścia do szpitala:

Bolonia, wejście do Instytutu Rizzoli

   Kręciliśmy się sporo po okolicy i części szpitalnej nie widząc żadnych oznaczeń, aż ośmieliłam się zaczepić pewnego młodzieńca w białym fartuchu. Zadziwiająco pięknym angielskim wytłumaczył mi, którędy powinniśmy się udać, aby dotrzeć do celu. Teraz już wiem, że w kościele trzeba było podejść bliżej ołtarza, gdzie z prawej strony prezbiterium znajdują się drzwi, prowadzące do części klasztornej. Znaleźliśmy je dopiero od strony korytarza.

   Ów słynny wielki korytarz, który obejrzeliśmy w pierwszej kolejności, ma długość 162,55 m, szerokość 5,60 mi wysokość 8,14 m. Na jego końcu znajduje się olbrzymie okno, które jest źródłem tak zwanego efektu teleskopowego. Otóż widziana przez nie na wprost wieża Asinelli powiększa się podczas oddalania się od okna, a maleje, gdy się do niego zbliżamy, co można zaobserwować na zdjęciach:

Bolonia, korytarz klasztorny

Bolonia, korytarz klasztorny

   Jeżeli podejdziemy całkiem blisko, widać pięknie całe miasto:

Bolonia, widok z klasztoru San Michele in Bosco

   Na ścianach można obejrzeć piękne freski, poniżej prezentuję niektóre z nich. Pierwszy jest autorstwa Vincenzo Torreggianiego (XVIII). Drugi, z 1520 r., przedstawiający bogato zdobiony zegar, wykonał Innocent Antonio Di Pietro Francucci, później znany jako Innocenzo da Imola, który w swojej twórczości inspirował się dziełami Rafaela. Autora trzeciego fresku nie udało mi się ustalić:

Bolonia, klasztor San Michele in Bosco 1

Bolonia, klasztor San Michele in Bosco 2

Bolonia, klasztor San Michele in Bosco 3

   Jedno z dwóch bocznych ramion korytarza, powstałe pod koniec XVI wieku, prowadzi do biblioteki.

   Główna biblioteka naukowa w Istituto Ortopedico Rizzoli, imienia włoskiego króla Umberto I, jest najcenniejszym klejnotem kompleksu klasztornego w San Michele w Bosco. Znajduje się w miejscu, w którym dawniej przechowywano książki mnichów i składa się z trzech pokoi, pochodzących z 1493 r.. Została przebudowana przez architekta Giangiacomo Montiego w latach 1677-1680. W roku 1664 Domenico Maria Canuti i Enrico Haffner zaczęli malować freski, które zdobią bibliotekę do dzisiaj.

   Wraz z likwidacją zakonów w 1797 r. stara biblioteka poniosła wielkie straty: zabytkowe szesnastowieczne regały zostały zniszczone, a cenne miniaturowe książki i rękopisy uległy rozproszeniu. Ogromne archiwum zachowało się w klasztorze Monte Oliveto Maggiore oraz częściowo w Archiwach Państwowych i Archiginnasio. Biblioteka odzyskała swoją świetność dopiero w 1922 r., kiedy dyrektor instytutu Rizzoli, Vittorio Putti, doprowadził do odnowienia pomieszczeń i ponownego zebrania rozproszonych zbiorów. Obecnie możemy podziwiać bardzo interesującą kolekcję instrumentów chirurgicznych z czasów rzymskich, stary i niezwykle cenny zbiór książek medycznych oraz pięknie odrestaurowane freski. Profesorowi Puttiemu zawdzięczamy również powrót do biblioteki ogromnego globusa, pochodzącego z 1760 roku.

  Od razu się przyznam, że nie mam własnych zdjęć, ponieważ nie wolno ich w bibliotece robić, wszystkie poniższe pochodzą z dostępnych w internecie źródeł, głównie ze stron www.ior.it oraz voltecupolesoffitti.it , ale biblioteka Umberto I jest tak zachwycającym miejscem, że muszę to jakoś pokazać. Pierwsze trzy zdjęcia przedstawiają główną salę biblioteki, z wielkim globusem na środku, a następne trzy - freski na sufitach w kolejnych salach:

Bolonia, klasztor San Michele in Bosco, Biblioteka Umberto I, 1

Bolonia, klasztor San Michele in Bosco, Biblioteka Umberto I, 2

Bolonia, klasztor San Michele in Bosco, Biblioteka Umberto I, 3

Bolonia, klasztor San Michele in Bosco, Biblioteka Umberto I, 4

Bolonia, klasztor San Michele in Bosco, Biblioteka Umberto I, 5

Bolonia, klasztor San Michele in Bosco, Biblioteka Umberto I, 6

   Nie udało mi się odnaleźć słynnych ośmiokątnych krużganków, ale znalazłam przynajmniej takie:

Bolonia, klasztor San Michele in Bosco 4

   Ulica, którą dojeżdża się do kościoła, biegnie skrajem wzgórza. Na jej końcu znajduje się jeden z najlepszych w Bolonii punktów widokowych z tablicą, na której oznaczono wszystkie ważne obiekty:

Bolonia, widok spod kościoła  San Michele in Bosco 3

Bolonia, widok spod kościoła  San Michele in Bosco 1

Bolonia, widok spod kościoła  San Michele in Bosco 2

   Na zakończenie ciekawostka, szczególnie miła nam, mieszkańcom Lublina. Otóż Bolonia też jest takim miastem, jednym z niewielu na świecie, po których jeżdżą trolejbusy. Zabytkowe ulice spowijają liczne przewody elektryczne, służące tym przyjaznym dla środowiska pojazdom. Trolejbusy pojawiły się w centrum Bolonii w drugiej połowie lat 50-tych ubiegłego wieku, gdy zapadła decyzja o zlikwidowaniu sieci tramwajowej zamiast jej odnawiania. Ale jeszcze wcześniej pierwsza linia trolejbusowa funkcjonowała od połowy 1940 r. do początku 1945 r. i wiodła właśnie do Instytutu Rizzoli w San Michele in Bosco.

   O Bolonii jeszcze będzie kilka razy, zapraszam!

wtorek, 06 listopada 2018, jakaela

Polecane wpisy